REKLAMA
REKLAMA

MARCA: Solari bliski powrotu do Realu

Argentyńczyk ponownie będzie pracował w klubie, ale na ten moment nie określono jeszcze dokładnie, jakie obejmie stanowisko.
REKLAMA
REKLAMA
MARCA: Solari bliski powrotu do Realu
Fot. Getty Images

Ci, którzy go znają, mówią, że nigdy nie opuścił Realu Madryt. Prawda czy nie, Santiago Solari jest o krok bliżej do oficjalnego powrotu do madryckiego klubu, który był jego domem przez wiele lat. Argentyńczyk ustąpił z funkcji trenera meksykańskiego Club América w marcu ubiegłego roku i obecnie jest bliski sfinalizowania swojego powrotu do stolicy Hiszpanii.

Solari dołączył do Realu Madryt z Atlético w 2000 roku i przez pięć sezonów był zawodnikiem pierwszej drużyny. Inter był jego kolejnym celem, zanim wrócił do Argentyny, by grać dla San Lorenzo. Atlante i Peñarol to były jego ostatnie drużyny jako piłkarza.

Wrócił do madryckiego klubu jako trener w 2013 roku, spędzając dwa sezony i kilka miesięcy z dwoma zespołami Cadete, Juvenilem B i Castillą, aż 31 października 2018 roku objął stery pierwszej drużyny, zastępując Julena Lopeteguiego.

REKLAMA
REKLAMA

Dał absolutne zaufanie Viníciusowi
Sezon nie dobiegł końca, a klub zwrócił się do Zinédine'a Zidane'a jako zastępcy. Solari był pierwszym trenerem, który przekazał Viníciusowi absolutne zaufanie, a także zaczął zostawiać na ławce takich graczy jak Isco, Bale i Marcelo, którzy nigdy więcej nie wrócili na najwyższy poziom.

Argentyńczyk pozostawał związany z Realem Madryt, dopóki nie otrzymał telefonu z Clubu América w grudniu 2020 roku, aby objąć stery meksykańskiej drużyny, z którą grał w finale Ligi Mistrzów CONCACAF przeciwko Monterrey. W marcu tego roku odszedł ze stanowiska.

Solari jest uważany przez dyrektorów madryckiego klubu za człowieka klubu, profesjonalistę, który doskonale reprezentuje wartości Realu Madryt i otworzyli mu drzwi do powrotu. Teraz pozostaje określić przestrzeń i miejsce, które będzie zajmował. Przed odejściem do Meksyku odgrywał rolę ambasadora Królewskich.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (75)

REKLAMA