– Bycie trenerem Realu Madryt to wielka odpowiedzialność. W moim drugim etapie w stolicy Hiszpanii decyzja o pożegnaniu Ronaldo i ściągnięciu Cassano pomogła wytworzyć w zespole zwycięskiego ducha. Odrobiliśmy do Barcelony dziewięć punktów na ostatniej prostej w dziesięciu meczach i wciąż jestem z tego dumny.
– Pamiętam, że Silvio Berlusconi zadzwonił do mnie, by zapytać, jak się ma Ronaldo. Powiedziałem, że nawet nie trenuje, bardzo lubi imprezować i często spędza czas w towarzystwie kobiet. Wprost stwierdziłem, że sprowadzanie go do Milanu byłoby błędem. Na drugi dzień czytam nagłówki w prasie, że Ronaldo wylądował w Mediolanie. To było bardzo zabawne.
– Tak naprawdę o żadnym piłkarzu nie mogę powiedzieć, by nie okazywał mi szacunku. Oczywiście czasami z niektórymi rozmawiałem czy kłóciłem się, ale na inne zachowania nie byłoby miejsca. Nie jestem jednak żelaznym sierżantem. Żałuję, że przypięto mi taką łatkę.
– Czym jest dla mnie piękno futbolu? Na przykład gol po wymianie trzech podań. Dla mnie piękno piłki polega między innymi na osiąganiu zamierzonego rezultatu na bazie materiału, jakim się dysponuje. Pięknem jest również niegasnący geniusz takich zawodników jak na przykład Messi. Piękno piłki nożnej ma dla mnie jeszcze dwie konkretne twarze: Paolo Maldiniego i Franco Baresiego. Obaj potrafili najtrudniejsze rzeczy zamieniać w łatwe. Mieli osobowość, którą umieli też przerzucić na publikę. Wywierali wpływ na innych.
Komentarze (17)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się