– Zaczynam się przekonywać, że jestem lewonożny (śmiech). Jestem szczęśliwy ze zwycięstwa zespołu. To kolejny krok, by zrealizować cel, jaki mamy. Wciąż pozostaje wiele spotkań, to był dopiero drugi mecz w fazie grupowej, ale wygrywanie jest ważne.
– Nagroda MVP? To fantastyczne uczucie, oczywiście zasługuje na nią cały zespół, ale na koniec dają ją jednemu zawodnikowi. Wysiłek wykonali wszyscy, również kibice, którzy wspierali nas przez cały czas.
– Pomeczowe świętowanie było piękne i wyjątkowe. Marzyłem o tym, by strzelić gola, by móc zadedykować go mojej mamie. Dziś były jej urodziny. Pragnąłem tego bardziej, niż kiedykolwiek. To był mój sposób na pokazanie całej miłości, jaką przekazuje mi i całej mojej rodzinie, za cały wysiłek, jaki wykonuje każdego dnia, abyśmy czuli się dobrze. To był mój sposób na pokazanie jej mojej miłości do niej. Nie rozmawiałem z nią, ale widziałem z boiska, jak bardzo się cieszyła.
– Odczucia z meczu? W pierwszej połowie trudno było nam oddać strzał, podejść pod pole karne i stworzyć klarowne sytuacje. Myślę, że w drugiej połowie, kiedy już biegaliśmy z piłką, napastnicy i pomocnicy tworzyli więcej okazji, mieliśmy więcej miejsca. Brakowało nam wykończenia, ale kiedy już strzeliliśmy, to mecz się otworzył.
– Celebracja gola? Miałem w sobie kumulację uczuć. Czasem, kiedy cieszysz się z gola, to krzyczysz, okazujesz całą tę złość wynikającą z chęci wygrania. Czasem tak to okazujesz, kiedy pewne rzeczy nie wychodzą. To było też przekazanie wdzięczności wszystkim tym ludziom, którzy nas wspierają, to mój sposób na pokazanie dumy Realu Madryt, że zawsze musimy walczyć. Chciałem pokazać im, jak bardzo kocham Real Madryt.
– Asensio? Jesteśmy z niego bardzo szczęśliwi. Zasługuje na to z racji tego, jakim jest piłkarzem i człowiekiem. Jest jedną z najlepszych osób w szatni, zawsze traktował mnie doskonale i zasługuje na najlepsze.
Komentarze (52)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się