Jak się czujesz przed meczem?
Dobrze. Silnie pod kątem mentalnym i fizycznym oraz z pełnym zaufaniem, jeśli chodzi o kwestie techniczne. W tym sezonie chcę odnieść sukces, a teraz z Bernabéu na horyzoncie…
A jak drużyna po zmianie trenera?
Jesteśmy na etapie zmian ogólnych zamysłów. W Dortmundzie wszystko nam wyszło bardzo dobrze i ten mecz na pewno pomoże nam na przyszłość. Teraz duch drużyny wygląda dużo lepiej. Myślę, że mamy się dobrze.
I teraz jedziecie na Bernabéu…
A co się dzieje na Bernabéu?
Dobrze wiesz, co się tam może wydarzyć…
Znamy wielkość Realu Madryt na Bernabéu, ale nie boimy się. Wierzymy w nas samych. Z Szachtarem ponieśliśmy bolesną porażkę, ale do Madrytu nie jedziemy w roli ofiar. Wręcz przeciwnie. Jedziemy z odpowiednim nastawieniem.
Tobie osobiście mecze z Realem Madryt nie wychodzą najgorzej.
Dobrze pamiętam mój pierwszy mecz z nimi, gdy grałem w Sevilli. Zdobyłem dwie bramki i wygraliśmy 3:1. To był dzień urodzin mojej mamy, sprawiłem jej niezły prezent. Cała rodzina była na trybunach. To był bardzo szczególny mecz. W drugiej rundzie przegraliśmy po golazo Casemiro z dystansu. Pamiętam, że lało cały mecz.
Dobrze wspominasz swój pobyt w Hiszpanii?
Zacząłem bardzo dobrze, zdobywałem bramki i później niezbyt dobrze skończyłem. Pojawiały się również pewne problemy fizyczne. Ale w Hiszpanii byłem szczęśliwy.
W Niemczech żyje ci się lepiej?
Cóż, ja jestem z Portugalii i mój styl życia bardziej pasuje do tego hiszpańskiego. Ale w Niemczech jestem już cztery i jestem tutaj naprawdę bardzo szczęśliwy. Szybko się zaadaptowałem. Ale Hiszpania…
Czego brakuje ci najbardziej?
W Sewilli zacząłem jadać salmorejo [miejscowy chłodnik – przyp. red.]… (śmiech) Takich rzeczy brakuje. Pod względem piłkarskim było mi tam bardzo dobrze.
Jakim klubem jest RB Leipzig?
Wszyscy wiedzą, że to jest klub Red Bulla. To bardzo dobrze zorganizowana drużyna, w pełni profesjonalna i ze świetną atmosferą w szatni. Spotkałem się tutaj z bardzo dobrym ekosystemem.
Czego możemy się po was spodziewać na Bernabéu?
Myślę, że sprawimy problemy. Jedziemy tam z dobrych duchem, z pewnością siebie… Mamy drużynę pełną jakości i dobrych zawodników na wszystkich pozycjach. Jeśli rozegramy swój mecz, możemy się postawić Realowi Madryt.
Co musicie zrobić, aby wygrać?
Zdobyć więcej bramek niż Real Madryt.
To jasne.
Real Madryt to drużyna, która może zrobić wszystko. Może się cofnąć, może się dłużej utrzymywać przy piłce, może wyjść kontrą… Real Madryt to wielka drużyna, która dominuje każdy aspekt gry. Ale my również idziemy do przodu i chcemy rozegrać dobry mecz.
Zmierzysz się z Rüdigerem… Neymar mówi na przykład, że to zawodnik, który budzi strach.
„Strach” to słowo, którego nie używam. Jeśli miałbym się bać przed wyjściem na boisko, to na pewno nie cieszyłbym się tą grą. Dla mnie każdy mecz to przyjemność, a Bernabéu to stadion, na którym trzeba się tym wszystkim cieszyć. To jasne, że Real Madryt ma świetnych zawodników, są aktualnymi mistrzami Europy, mają czternaście Lig Mistrzów… Ale my po prostu zagramy i zobaczymy, co się wydarzy.
Swego czasu często byłeś łączony z Realem Madryt i Atlético…
Nie lubię plotek. Mam ludzi, którzy dla mnie pracują i zajmują się tego typu sprawami. Jestem szczęśliwy w Lipsku i staram się dalej rozwijać, aby odnieść sukces. Mam wielką motywację, aby rozegrać wielki sezon.
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się