Real Madryt ma za sobą ostatni trening w ramach przygotowań do swojego kolejnego meczu w La Lidze, czyli niedzielnej wizyty na Majorce. Udziału w tej sesji nie wzięli zawodnicy, którzy w tym tygodniu doznali kontuzji – Karim Benzema, który wróci na boisko dopiero w październiku, oraz Éder Militão, który chce wykurować się na 18 września i derbowe starcie z Atlético na Wanda Metropolitano.
Z drużyną nie trenował też Álvaro Odriozola, który również nie znalazł się w kadrze na spotkanie z zespołem prowadzonym przez Javiera Aguirre. Trzeci prawy obrońca w hierarchii, a nawet być może czwarty czy piąty, biorąc pod uwagę wszechstronność Nacho czy też możliwość przesunięcia na bok obrony Militão, wciąż wraca do zdrowia po urazie. W trakcie otwartych dla mediów pierwszych piętnastu minut treningu w Valdebebas, drużyna przeprowadziła delikatną rozgrzewkę. Następnie, jak zwykle zresztą, piłkarze zostali podzieleni na dwie grupy, tworząc ronda, w których także tradycyjnie nie brakowało szerokich uśmiechów i bez problemu można było dostrzec dobrą atmosferę.
Carlo Ancelotti w najbliższych godzinach będzie musiał podjąć decyzję co do wyjściowego składu na jutrzejsze spotkanie. Na środku obrony miejsce Militão ma zająć Antonio Rüdiger, do pewnych rotacji może dojść również w środku pola. Największa zagwozdka dotyczy jednak pozycji środkowego napastnika, choć trener na przedmeczowej konferencji prasowej przyznał, że zamierza postawić na Edena Hazarda. W obliczu nieobecności Benzemy dobry występ Belga we wtorkowej rywalizacji z Celtikiem miałby mu zapewnić miejsce na środku ataku, pozostające dla niego ziemią praktycznie nieznaną. Ale z drugiej strony po urazie powrócił już Rodrygo, który w dwóch ligowych potyczkach strzelił gola i zanotował asystę, a na murawie Celtic Park w pierwszej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów spędził dziesięć minut.
Komentarze (11)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się