Przez jeden dzień w Internecie nie było śladu po Karimie Benzemie. Napastnik Realu Madryt w sobotę wieczorem bez ostrzeżenia dezaktywował swoje portale społecznościowe na Instagramie i Twitterze, na których obserwują go miliony kibiców. Był to gest, który wzbudził spore zainteresowanie wśród fanów Realu Madryt, gdyż Francuz jest zazwyczaj bardzo aktywny na obu platformach.
Plotki mówiły, że Benzema mógł dezaktywować swoje profile, aby skupić się na początku sezonu. Nie jest tajemnicą, że walczy o lepszy start w porównaniu do poprzedniego sezonu, a usunięcie jego profili miało mu w tym pomóc. Na Twitterze obserwuje go ponad 17 milionów fanów, a na Instagramie ponad 50.
Spekulowano, że byłby to też sposób, aby nie zanieczyszczać jego głowy wiadomościami od niektórych kibiców, którzy już teraz kwestionują jego poziom. Benzema jest najlepszym piłkarzem na świecie, dlatego w październiku odbierze Złotą Piłkę, a już teraz trudno mu znieść niefortunne komentarze na temat jego nie najlepszej formy w tych pierwszych kolejkach La Ligi.
W zwycięstwie Realu Madryt 2:1 nad Betisem bramki zdobyli Vinícius Júnior i Rodrygo Goes. Francuz miał mnóstwo okazji do strzelenia kilku goli, ale zabrakło mu skuteczności na ostatnich metrach: „Fizycznie jest w porządku. Nie był dobry w wykończeniu, ale nie było to spowodowane aspektem fizycznym”, powiedział Carlo Ancelotti na pomeczowej konferencji prasowej.
Karim wczoraj wieczorem wrócił jednak na Twittera i Instagrama, gdzie zamieścił od razu zdjęcie ze swoim synem podczas treningu w Valdebebas.
Komentarze (19)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się