– Zadzwonił do mnie agent i przekazał informację o zainteresowaniu Atlético Madryt. Miałem w głowie: boom! Powiedziałem wprost: tak, zrób wszystko, co możliwe, by tam przejść. Jestem profesjonalistą i nie miałem wątpliwości co do tego ruchu. Dla mnie to było bardzo proste. Dużo prostsze niż myślą ludzie. Prawdą jest, że było zainteresowanie innych wielkich klubów, ale gdy dowiedziałem się o Atlético, powiedziałem mu: proszę, załatw to jak najszybciej. I faktycznie tak się stało, w ciągu 48 godzin wszystko było rozwiązane. To dla mnie moment wielkiego szczęścia. Moi rodzice byli bardzo podekscytowani, gdy ich o tym informowałem i dla mnie to jest bezcenne.
– Sprzeciw kibiców Atlético? Jeśli wejdę w skórę niektórych kibiców, rozumiem pewne komentarze, rozumiem rywalizację, ale na końcu jeśli spojrzysz na to z innej perspektywy, to płyniemy na jednym statku. Chcę najlepszego dla tego klubu i kibice również. Myślę, że z czasem to wszystko przeminie, chociaż rozumiem, że nie chcą mnie z powodu mojej przyszłości. Wszyscy jednak chcemy wygrywać. Z czasem, gdy wrócę na boisko i będę dawać z siebie wszystko dla drużyny, ich opinie się zmienią.
– Rozmawiałem o Atlético dużo z Koke na zgrupowaniach reprezentacji, bo zainteresowanie istniało już kilka lat temu. Rozmawialiśmy o tym, jaką mają grupę, stadion, kibiców, jak wygląda codzienność i gdy on o tym opowiadał, to miałeś chęci, by tu przyjść. Podkreślał, jak spektakularny jest to klub i jakie panuje tu zjednoczenie. Od pierwszego momentu miałem wiadomości od kolegów, że są gotowi pomóc w czymkolwiek. Rozmawiałem też dużo z Álvaro [Moratą] i Marcosem [Llorente]. Po telefonie od Andrei Berty [dyrektora sportowego Atlético] to Álvaro jako pierwszy okazał mi wsparcie. Opowiedziałem mu o tej sytuacji i bardzo mi pomógł w każdym względzie. To są osoby, którym muszę tu bardzo podziękować.
– Czy będę świętować gola przeciwko Realowi Madryt? A ile ja goli strzeliłem w karierze... Ile strzeliłem w samej La Lidze? Z 3, nie? A jeszcze pytasz o gola w meczu z Realem Madryt... To byłby już spory splot zdarzeń [śmiech]. [dziennikarz naciska, czy Reguilón świętowałby gola] Nie wiem, musiałbym zobaczyć, jaka będzie sytuacja.
Komentarze (28)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się