Reguilón wraca do Hiszpanii po dwóch latach od sprzedania go przez Real Madryt do Tottenhamu za 30 milionów euro. Hiszpan ma z Kogutami kontrakt do 2025 roku i został wypożyczony do Atlético Madryt na ten sezon bez opcji wykupu. Media donoszą, że Anglicy pokryją 70% jego rocznej pensji brutto, która ma wynosić około 4,2 miliona euro.
Ta operacja wywołała spore kontrowersje wśród zagorzałych fanów Atlético z powodu przeszłości Reguilóna w Realu Madryt, z którym ten był związany w praktyce aż przez 20 lat. Po wejściu w 2018 roku do pierwszej drużyny i rozegraniu w niej sezonu 2018/19, w 2019 roku piłkarza na rok wypożyczyła Sevilla. Następnie we wrześniu 2020 roku sprzedano go do Tottenhamu.
Co najciekawsze, samo Atlético rozgrzało komentarze wokół tego ruchu poprzez absolutne pominięcie historii Reguilóna w Realu Madryt w oficjalnym komunikacie o pozyskaniu defensora.
„25-letni reprezentant Hiszpanii zadebiutował w Primera División 3 listopada 2018 roku, umacniając swoją pozycję w elicie w następnym sezonie w koszulce Sevilli. W jej barwach rozegrał 38 oficjalnych meczów, w których strzelił 3 gole i zaliczył 5 asyst, będąc pewniakiem w jedenastce zespołu, który w sezonie 2019/20 wygrał Ligę Europy. Już w Premier League w ostatnich dwóch sezonach bronił barw Tottenhamu w sumie w 67 meczach, zaliczając 2 bramki i 9 asyst”, w taki sposób historię Reguilóna swoim fanom przedstawiło Atlético.
Madryckie media pytają, co na celu ma ukrywanie przeszłości Reguilóna w Realu Madryt, która jest tak długa i tak dobrze znana.
Warto podkreślić, że wstępnie Reguilón nie będzie mógł zagrać w pierwszych ligowych derbach z Realem Madryt, które odbędą się 18 września, gdyż jego powrót do pełnej pracy po operacji związanej z pubalgią przewidywany jest dopiero na końcówkę września.
Komentarze (36)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się