REKLAMA
REKLAMA

Triumf atmosfery

Real Madryt sięgnął w niedzielę po trzy bardzo ważne punkty na trudnym terenie. Zwycięstwo z Espanyolem przypieczętowane zostało dopiero w końcówce spotkania, gdy momentami wydawało się, że to gospodarze są bliżej zgarnięcia pełnej puli.
REKLAMA
REKLAMA
Triumf atmosfery
Fot. Getty Images

Dwa gole Benzemy zapewniły Królewskim triumf z przytupem. Podopieczni Ancelottiego tym samym mogą pochwalić się po trzech kolejkach kompletem dziewięciu oczek. Do najbardziej rzucających się w oczy scen doszło w ostatnich minutach potyczki. Na zegarze mijał już doliczony czas, a Real, który musiał sporo się nacierpieć, w niecodziennych okolicznościach podwyższył wynik na 3:1. Po czerwonej kartce dla bramkarza i w obliczu braku zmian między słupkami stanąć musiał środkowy obrońca, Leandro Cabrera. Benzema wykorzystał okoliczności i strzelił gola bezpośrednio z rzutu wolnego. To było drugie trafienie Karima tego wieczoru.

REKLAMA
REKLAMA

Celebracja tej bramki pokazała, jak wspaniała atmosfera musi panować w szatni Królewskich oraz jak wielki wpływ ma na nią kapitan, czyli rzecz jasna wspomniany Benzema. Piłkarze wzięli się za barki, tworząc okrąg i podskakując w geście radości. W ten sposób zawodnicy nie tylko świętowali pewne już zwycięstwo, lecz także zrzucenie z siebie presji po trudnym meczu. Espanyol przez 90 minut bardzo dzielnie stawiał czoła bardziej utytułowanemu rywalowi.

Trzeba też jasno zaznaczyć, że tego typu celebracja w żaden sposób nie miała na celu prowokowania kibiców gospodarzy. Gracze Królewskich najzwyczajniej w świecie mieli powód, by dać upust euforii. Nie było absolutnie żadnego prowokacyjnego gestu czy to w stronę fanów, czy też piłkarzy Espanyolu. Piłkarze udali się zresztą w sektor, gdzie przeważali kibice Los Blancos. Ancelotti w Madrycie nie tylko pokazuje trenerski kunszt, lecz także potrafił stworzyć grupę, która po prostu na co dzień ze sobą się przyjaźni i wzajemnie wspiera.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (18)

REKLAMA