„Gdy gra się łamie na dwie części i zaczyna mecz od bramki do bramki, to mamy zawodników, którzy mają do tego najlepsze zdolności: są szybcy, bardzo silni… Kiedy gra się łamie i jest więcej miejsca, mamy przewagę”. To słowa Carlo Ancelottiego po zwycięstwie Realu Madryt nad Espanyolem. Podsumowanie, które bardzo dobrze wyjaśnia, o co chodzi Królewskim w tej chwili.
Real Madryt triumfalnie rozpoczął sezon, nadając diabelskie tempo zwycięstwom, które zaczęły się od Superpucharu Europy. A uczucie, jakie pozostawiają, zwłaszcza w trzech meczach ligowych, jest takie, że będą zespołem, który będzie bardzo trudny do pokonania, jeśli wynik będzie wyrównany w ostatnich minutach.
Trzeba będzie wykazać się dużą dozą fizyczności, bo jeśli jest coś, co pokazują mistrzowie Europy, to właśnie to, ogromny pokaz siły, który staje się coraz bardziej wyrazisty w miarę upływu minut. Los Blancos mimo braku rotacji zakończyli poprzedni sezon jak strzała i to było podstawą wielu ich sukcesów, zwłaszcza w Europie. Jak na razie w tym sezonie pokazali, że zarówno przeciwko Almeríi, jak i Celcie wyglądają lepiej w drugich połowach. Przeciwko Espanyolowi zmagali się nieco bardziej, ale rywale ostatecznie ulegli.
Francuska moc
Oprócz Benzemy, który nawet jeśli nie miał świetnego występu, to potrafił rozstrzygnąć mecz dwoma bramkami, swoją dominację zaczynają pokazywać dwaj inni francuscy zawodnicy. Camavinga udowodnił to już w zeszłym sezonie, będąc decydującym w wielu meczach, w których wchodził w drugiej połowie. Na stadionie Espanyolu po raz kolejny dał popis i nikt nie był w stanie go zatrzymać, gdy tylko miał dwa metry wolnej przestrzeni. Tchouaméni ze swojej strony zaczyna się wyróżniać. Pokazał się już z bardzo dobrej strony na Balaídos i podobnie było w niedzielę.
Obok nich eksplozywność Valverde i przyspieszenie niewyczerpanego Viníciusa łączą się, dając Realowi Madryt styl, jakiego nie widziano od ery Mourinho. Przeciwnicy mogą być w stanie powstrzymać ich na początku, ale gdy ich siła słabnie, Los Blancos trzymają się mocno i to właśnie tam pojawiają się nierówności. Energia, o której tak wiele mówi Carletto.
Komentarze (33)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się