– Byliśmy w Madrycie, w najlepszym klubie na świecie, wszystko było perfekcyjnie aż do momentu, gdy niestety przyszła ta oferta z Manchesteru. Mówiłam Ángelowi: „Nie przenosimy się tam, nie przenosimy się”. Ale on powtarzał, że ta oferta obejmuje dużo większe pieniądze i że musimy odejść. To było straszne, straszne…
– Gdy byliśmy w Realu Madryt, to czasami odwiedzaliśmy Agüero i jego narzeczoną w Manchesterze. Tam zawsze było strasznie. Zawsze mu mówiłam: „Jeśli któregoś dnia będziesz musiał odejść, to upewnij się, że będzie to jakiekolwiek miejsce na ziemi poza Anglią”.
– To jasne, że w grze były dużo większe pieniądze. W tamtym czasie Hiszpanie nazywali nas sprzedawczykami… Ale jeśli przychodzi do ciebie ktoś z konkurencji i proponuje ci dwa razy większe zarobki… Nie odszedłbyś?
– Życie w Manchesterze było straszne. Odeszliśmy stamtąd już po roku. Dla mnie Real Madryt to najlepszy klub na świecie.
Komentarze (112)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się