Porażka z Rayo: – Myślę, że drużyna ma się dobrze. Po ciosie, który przyjęliśmy w weekend, szatnia ma się dobrze, jest zjednoczona, silna i pewna siebie. Myślę, że to jest bardzo ważne. W najbliższej kolejce mamy trudnego przeciwnika, ale nie możemy się już doczekać.
Wnioski po meczu z Rayo: – Pierwsze trzydzieści minut było niesamowite. Potem widzieliśmy inny mecz, dwa czy trzy razy trafiliśmy w słupek. Mieliśmy dużo miejsca w ostatniej tercji boiska na połowie przeciwnika, ale brakowało nam płynności. Drużyna idzie dalej, wciąż naciska, taka jest kolej rzeczy, ale zmienimy i poprawimy pewne aspekty. Mamy pełne zaufanie do zespołu, do sztabu szkoleniowego i będziemy pracować, żeby zwyciężyć w niedzielę.
Treningi i praca z Diego Martínezem: – Cóż, staram się korzystać z szans, jakie daje mi trener, cieszę się, że mogę grać i staram się za to odwdzięczyć, moja pewność siebie znajduje się na dobrym poziomie. Czuję się dobrze i chcę ciąglę pracować, by wygrywać.
Mecz z Realem Madryt: – Koniec końców czekam na grę przeciwko takiej drużynie jak Real Madryt. Wszyscy jesteśmy bardzo zmotytowani i nie możemy się doczekać niedzieli, by móc rywalizować przed naszymi kibicami i postarać się dla nich wygrać.
Gra przed własną publicznością: – Sądzę, że nie ma lepszego sposobu na powrót po porażce niż ponowna gra w domu, na naszym stadionie, przed naszymi kibicami. Wiemy, że możemy to zrobić, że możemy wygrać, bo byliśmy w stanie pokonać Real w poprzednim sezonie. To dobry sposób na powiedzenie: „jesteśmy tutaj”, na udowodnienie, że możemy dać naszym fanom zwycięstwo, a zrobienie tego przed nimi jest najlepszym sposobem, żebyśmy mogli cieszyć się tym razem i żebyśmy mogli podążać za sobą.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się