Nowy rok, ta sama historia. Tak właśnie jest z Viníciusem, zawodnikiem, który od zeszłego sezonu stał się kluczowy dla Realu Madryt. Najnowsza demonstracja siły, to jego mecz na Balaídos przeciwko Celcie Vigo, z którą oprócz pokazania, dlaczego jest jednym z najbardziej nieprzewidywalnych piłkarzy na świecie, zdobył trzecią bramkę swojej drużyny z jakością przypominającą Ronaldo Nazario.
Była to 56. minuta meczu, przy stanie 1:2 na tablicy wyników, kiedy Vinícius otrzymał świetne podanie od Modricia. Rozpoczął swój bieg od środka boiska, zostawiając za sobą Hugo Mallo i dotarł na skraj pola karnego, gdzie czekał na niego Agustín Marchesín, bramkarz Celty. W tej sytuacji jeden na jeden, dwa lata temu trudno byłoby mu zdobyć bramkę. Teraz z kolei miał chłodny charakter, by dryblować obok golkipera w najczystszym stylu Ronaldo. Po wszystkim celebracja była również taka sama, jak ta widziana, gdy bramki zdobywał jego legendarny rodak: z palcem w górze. „Zawsze oglądam filmiki z Ronaldo i często też ze sobą rozmawiamy. On powtarza mi, że gdy jesteś naprzeciw bramki, to jest ci dużo łatwiej”, takie były słowa Viniego po meczu i widać, kto jest jego idolem.
Co więcej, wczoraj po południu zamieścił tweeta, w którym porównał swoją bramkę z tą strzeloną przez Ronaldo w reprezentacji Brazylii i odpowiadającą jej celebracją. „Dzięki za radę! Idol!”, czytamy w wiadomości.
Referência R9 @Ronaldo
— Vini Jr. (@vinijr) August 21, 2022
Obrigado pelos conselhos! Idolo! pic.twitter.com/D5imTTeX7Z
Początek sezonu w wykonaniu Brazylijczyka stał na najwyższym poziomie. Widać to było już w Almeríi, gdzie miał spory udział przy golu Lucasa Vázqueza i był ciągłym utrapieniem dla Chumiego, prawego obrońcy andaluzyjskiej drużyny. I podobnie było na Balaídos. Nie był to jego najlepszy mecz, prawda, ale raz po raz atakował Hugo Mallo i zdobył trzecią bramkę, która praktycznie zakończyła mecz. Zwykle bywa tak, że zawodnikom eksplozywnym trudniej jest osiągnąć swój szczyt fizyczny, a tym bardziej w sierpniu. Ale nie jemu. Z pomocą Thiago Lobo, trenera od przygotowania fizycznego, z którym pracował przez całe wakacje, zawodnik z Rio de Janeiro dotarł do sezonu 2022/23 jak rakieta (na przykład przeciwko Celcie, Vini przekroczył prędkość 34 km/h). On nadal jest niezwykle ważny dla Ancelottiego.
Ponadto dobrze czuje się w szatni. Wie, że jest ważny w zespole i to mu się podoba. Pomijając fakt, że był zawodnikiem, który starał się najbardziej, gdy Iago Aspas wyrównał, a Realowi Madryt trudno było odzyskać piłkę, gest, jaki wykonał w stronę Modricia (który zaliczył asystę) podczas celebracji swojego gola, pokazuje, jak bardzo jest zintegrowany z drużyną. Nie przeszkadzają mu również gwizdy, jakimi obdarzają go kibice rywali, gdy ma piłkę. Nie czuje presji, że zostanie wygwizdany i to jest kolejna rzecz, która pokazuje jego dojrzałość.
Początek sezonu w wykonaniu Brazylijczyka, co ciekawe, jest podobny do tego z poprzedniego sezonu, jeśli chodzi o jego dorobek bramkowy. W sezonie 2021/22 również zaczął strzelać na wyjeździe (w wygranej 4:1 nad Alavés). Tamten wynik był dokładnie taki sam jak ten, który Real uzyskał w Vigo. Vinícius wie już jak trafiać do siatki, o czym świadczyło jego świetne wykończenie obok Marchesina przy trzecim golu. Ma pragnienie, ma pewność siebie i rozpoczął ten sezon tak, jak zakończył poprzedni, będąc jednym z najlepszych zawodników na świecie.
Komentarze (18)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się