Były piłkarz Monaco wiedział, na co się pisze, kiedy decydował się dołączyć do Realu Madryt. W minioną sobotę Francuz podszedł do pierwszego poważnego egzaminu dzień po oficjalnym komunikacie o pożegnaniu z Casemiro. 22-latek w starciu z Celtą wypadł znakomicie, a w niektórych momentach wręcz zadziwiał. Zwłaszcza przy akcji bramkowej na 4:1 Tchouaméni pokazał, na co go stać. Najpierw zdecydowany przechwyt, następnie szybkie pójście do przodu i rozprowadzenie piłki na skrzydło w najlepszym momencie. Vinícius z Valverde zrobili zaś resztę. Dzięki Aurélienowi Real z akcji, w której teoretycznie powinien się bronić, w okamgnieniu przeszedł do ofensywy.
Opisana powyżej sytuacja nie jest jednak jedyną zasługującą na uwagę. Według statystyk nowy nabytek Królewskich mógł pochwalić się dokładnością podań na poziomie 90% (61/68) i wypracował aż trzy bramkowe sytuacje. Do tego dołożył dziewięć odbiorów. Nic dziwnego, że po ostatnim gwizdku Ancelotti nie szczędził mu pochwał. – Aurélien zagrał bardzo dobrze, pokazał to, co zazwyczaj demonstruje na treningach. Świetnie bronił i wyróżniał się osobowością. Czuł się komfortowo również dlatego, że cały zespół spisywał się bez zarzutu – powiedział Włoch.
Dobry występ Tchouaméniego w Vigo zasługuje na uznanie zwłaszcza ze względu na newralgiczne okoliczności, w jakich do niego doszło. Wszyscy zwracali wzrok ku niemu, ponieważ dosłownie chwilę wcześniej okazało się, że z Realem żegna się Casemiro, którego Francuz miał być dublerem. Dziś jednak wiadomo, że po prostu przyjdzie mu go zastąpić w wyjściowym składzie na dobre. Nawet jeśli w ligowym debiucie z Almeríą momentami był jeszcze dość niemrawy, w kolejnym meczu jego postawa okazała się kluczowa. Pomocnik w zasadzie nie popełniał błędów i zawsze był właściwie ustawiony. W znacznej mierze to dzięki niemu gra rywala legła w gruzach.
Sytuacja Tchouaméniego mimo wszystko nie jest łatwa, ponieważ jego gra jeszcze przez długi czas będzie co do milimetra porównywana z tym, co prezentował jego legendarny poprzednik. Na tym etapie nie będzie jednak nic dziwnego w tym, jeśli z porównań tych częściej będzie wychodził jako ten przegrany. Trzeba przecież pamiętać, że wciąż mamy do czynienia z młodym zawodnikiem, który najzwyczajniej potrzebuje odrobiny cierpliwości. Nie zmienia to faktu, że spotkanie z Celtą udowodniło, że Real ściągnął gracza o niebywałym potencjale.
Komentarze (21)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się