Stało się. W piątek klub oficjalnie poinformował, że Casemiro przenosi się do Manchesteru United. Brazylijczyk żegna się z Realem Madryt po rozegraniu 336 meczów i zdobyciu łącznie 18 trofeów. Plotki o odejściu 30-latka rozpoczęły się już kilka dni temu i od tego czasu wiele spekulowano o tym, czy Królewscy jeszcze tego lata zdecydują się ściągnąć defensywnego pomocnika, który wypełniłby lukę po Casemiro.
W mediach pojawiały się informacje, że Real zaczął już rozglądać się za potencjalnym zastępstwem dla swojej legendy. Najwięcej mówiło się o takich piłkarzach jak Bruno Guimarães z Newcastle czy Pierre Højbjerg z Tottenhamu. Faktyczne plany Los Blancos są jednak zupełnie inne, o czym informuje AS.
Hiszpański dziennik donosi, że klub nie zamierza sprowadzać kolejnego defensywnego pomocnika. Florentino Pérez odbył rozmowę z José Angelem Sánchezem i obaj panowie zdecydowali, że kwota za sprzedaż Brazylijczyka zostanie przeznaczona na modernizację nowego Santiago Bernabéu.
Decyzja działaczy na ten moment jest ostateczna, ale nie oznacza to, że nie ulegnie zmianie w dalszej części sezonu. Klub wierzy w obecną kadrę, która w dalszym ciągu prezentuje ogromną jakość. Rywalizacja w środku pola jest duża, a na pozycji defensywnego pomocnika mogą grać Aurélien Tchouaméni, Eduardo Camavinga czy Toni Kroos. Ogromne nadzieje pokładane są zwłaszcza w byłym zawodniku AS Monaco, który przybył do stolicy Hiszpanii jako naturalny następca Casemiro.
Jeśli jednak Królewscy zanotują kiepskie wyniki w pierwszej części sezonu, niewykluczone, że klub wykona jakieś ruchy podczas zimowego okienka transferowego. Co więcej, Vinícius, Militão i Rodrygo zdali już wszystkie egzaminy wymagane do posiadania podwójnego obywatelstwa i wszystko wskazuje na to, że w styczniu Real Madryt będzie dysponował wolnymi miejscami dla piłkarzy spoza Unii Europejskiej, co w dużym stopniu wpłynie na ewentualne ruchy zimą i kolejnego lata.
Komentarze (63)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się