– Starcie z Realem? Nie czuję niczego poza radością z szansy na grę przeciwko takiej drużynie. Możliwość walki o trofeum tak wcześniej w sezonie z tak uznaną ekipą - nie ma nic lepszego od tego. A gdy rywalizujesz dodatkowo z klubem, który wygrywał Ligę Mistrzów 14 razy, jesteś najwyżej, jak to tylko możliwe.
– Rozwój kariery i dojście do tego momentu? Gdy przechodziłem do Kaiserslautern, to wszystko było bardzo daleko. Oczywiście miałem w głowie zamysł odnośnie do tego, na jaki poziom chcę dojść i gdzie chcę grać, ale jak mówię, to było bardzo odległe w przyszłości.
– Powrót do Ligi Mistrzów? Bardzo się z tego cieszę! Szczególnie także dlatego, że jest to trochę bardziej wyjątkowe przez to, że zagramy w Lidze Mistrzów pierwszy raz w historii Eintrachtu. To czysta radość i czujesz to w atmosferze w naszym otoczeniu, klubie i drużynie.
– Nie stoimy teraz w podziwie dla samych siebie i nie myślimy tylko: "Wow, jesteśmy w Lidze Mistrzów, będzie nam trudno". Jesteśmy naprawdę gotowi do zaprezentowania się na największej europejskiej scenie i przetestowania się przeciwko innym zespołom.
Dzisiaj o 20:30 Eintracht zmierzy się z Bayernem w ramach rozgrywek ligowych.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się