Były kapitan Realu Madryt od dawna inwestuje swoje środki w różne inicjatywy, a od 2017 roku jest też właścicielem klubów. Wtedy pozyskał brazylijskie Azuriz, które gra w czwartej lidze i regionalnych rozgrywkach stanu Paraná, a następnie w 2021 roku portugalską Mafrę, która gra w drugiej lidze. Teraz jego grupa DOZE (z portugalskiego „dwanaście”) domknęła wykupienie kolejnego klubu: portugalskiego Trofense także grającego w drugiej lidze.
Wszystkie zakupione kluby wyróżniają się prowadzenie zrównoważonej polityki finansowej i stawianiem na spokojny rozwój. W długim okresie DOZE, które w ramach swoich działań posiada także agencję LifePro reprezentującą zawodników (głównie młodych i nieznanych Brazylijczyków, ale w 2020 roku pozyskała ona także na przykład syna José Antonio Reyes, który obecnie gra w Realu Madryt), chce stworzyć pomost piłkarsko-komercyjny między rynkami brazylijskim i europejskim. Stąd wykupienie udziałów w klubach po obu stronach oceanu i poszukiwanie talentów w Brazylii.
Co najciekawsze, to wszystko dzieje się, gdy Marcelo jako właściciele DOZE ciągle nie ma swojej drużyny, ale do gry w piłkę. Real Madryt nie przedłużył z nim wygasającego po poprzednim sezonie kontraktu i 13 czerwca pożegnał go specjalną ceremonią, podkreślając status Brazylijczyka jako piłkarza z największą liczbą trofeów w historii klubu.
W ostatnich tygodniach plotki o zespołach zainteresowanych Marcelo ucichły. Wcześniej informowano o potencjalnym dołączeniu 34-latka do ekip z Turcji, Włoch czy Stanów Zjednoczonych.
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się