Antonio Rüdiger będzie musiał wywalczyć sobie miejsce w pierwszym składzie Realu Madryt. Nie ulega wątpliwości, że niemiecki defensor stawił się na okresie przygotowawczym Los Blancos w imponującej formie fizycznej i dał o sobie znać w dwóch sparingach z Barceloną i Clubem América. Z drugiej jednak strony Carlo Ancelotti nie ukrywa, że na starcie nowych rozgrywek pozostanie wierny zawodnikom, którzy w poprzednim sezonie wywalczyli mistrzostwo Hiszpanii i Ligę Mistrzów. Tym samym linię obrony w pierwszej kolejności powinni zestawiać David Carvajal, Éder Militão, David Alaba i Ferland Mendy, a to oznacza, że Rüdiger nie ma na ten moment miejsca w podstawowej jedenastce.
„Nie chciałem zmieniać pary stoperów z poprzedniego sezonu” – to były słowa Ancelottiego po towarzyskim meczu z Barceloną. Wówczas na środku obrony zagrali Militão i Alaba, a Rüdiger został przesunięty na lewą stronę. Był to dosyć zaskakujący ruch w wykonaniu włoskiego szkoleniowca, gdyż zakładano, że po przyjściu niemieckiego zawodnika na lewą obronę przejdzie Alaba. Mimo wszystko były defensor Chelsea w swoim debiucie w koszulce Królewskich pokazał się z solidnej strony, udowadniając, że potrafi łączyć zadania czysto defensywne z wyjściami do ataku.
Po drugim towarzyskim meczu z Clubem América Ancelotti wypowiedział kolejne słowa, które jednoznacznie nakreślają jego intencje: „To jasne, że to Mendy jest zawodnikiem pierwszego składu”. W spotkaniu z meksykańskim zespołem Rüdiger zagrał na swojej naturalnej pozycji, tworząc parę stoperów z Militão, a lewa strona należała do Mendy'ego. Powyższe słowa szkoleniowca Realu Madryt stawiają jednak Niemca w dosyć niekomfortowej sytuacji, gdyż zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, że wraz z formalnym startem nowego sezonu nie będzie mógł liczyć na pewne i niekwestionowane miejsce w pierwszym składzie i będzie się musiał mocno napracować, aby zmienić obecnie obowiązujący szyk w defensywie.
Mimo wszystko trzeba podkreślić, że Ancelotti widzi w Rüdigerze ważny element układanki w jego Realu Madryt i sam optował za tym, aby klub wykorzystał jego sytuację kontraktową w Chelsea. Jednocześnie liczby niemieckiego zawodnika z poprzedniego sezonu tylko umacniają jego pozycję, w kontekście podjęcia rywalizacji o miejsce w pierwszym składzie. W ubiegłorocznych rozgrywkach był chociażby czwartym piłkarzem z największą liczbą podań w Lidze Mistrzów (769, z czego 669 celnych), a z nim na boisku The Blues zachowywali czyste konto w 40% rozegranych meczów. Mało prawdopodobnym jest, aby Rüdiger docelowo nie mógł liczyć na regularne występy, ale fakty są takie, że sezon 2022/23 rozpocznie najprawdopodobniej z pozycji ławki rezerwowych.
Komentarze (69)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się