REKLAMA
REKLAMA

Wszystko w rękach Mayorala

Real Madryt i Getafe porozumiały się w sprawie transferu Borjy Mayorala, sam kontrakt zawodnika z nowym klubem też jest ustalony, ale… ciągle nie ma ostatecznej decyzji. Piłkarz odrzucił Celtę, ale nadal się waha.
REKLAMA
REKLAMA
Wszystko w rękach Mayorala
Fot. Getty Images

Wczoraj MARCA informowała, że transfer Borjy Mayorala do Getafe został już dopięty niemal na ostatni guzik i brakuje jedynie podpisów pod umowami. Sergio Santos z Relevo dodaje jednak, że sprawa właśnie tego decydującego potwierdzenia porozumienia nie jest taka oczywista.

Według Relevo Borja Mayoral jest zdecydowany na Madryt lub jego okolice, dlatego sam zawodnik odrzucił propozycję Celty Vigo. Luís Campos i Eduardo Coudet, doradca i trener zespołu z Galicji, mieli już się o tym dowiedzieć. Dla 25-latka priorytetem jest rodzina, a wraz z partnerką spodziewają się pierwszego potomka. W związku z tym pozostają dwie możliwości: Real lub Getafe.

REKLAMA
REKLAMA

To samo źródło podaje, że Borja tak naprawdę jeszcze wobec nikogo się nie zobowiązał. Nie chce podejmować nieprzemyślanej decyzji i liczy na to, że porozmawia z Carlo Ancelottim. To właśnie od dyskusji z trenerem może zależeć najwięcej. Jeśli w jakimś momencie Mayoral rzeczywiście podejmie decyzję, przestanie trenować z Realem Madryt – według Santosa to podstawa każdych negocjacji. Gdy zostają zamknięte przez wszystkie trzy strony, zawodnik minimalizuje ryzyko odniesienia kontuzji do zera. Wówczas Borja trenowałby tylko indywidualnie i pewnie jak najszybciej wróciłby na Stary Kontynent, by dołączyć do nowego klubu. 

Oficjalnych komunikatów nie ma, bo… nie ma jeszcze ostatecznej decyzji zawodnika. Porozumienie istnieje, ale piłkarz nadal ma wątpliwości i liczy na szansę. Jeśli nie dostanie takiego zapewnienia, w następnym sezonie ponownie założy koszulkę Los Azulones.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (38)

REKLAMA