Życie Luki Jovicia zmieniło się po przeprowadzce do Florencji. Po niecałych trzech tygodniach od transferu do Fiorentiny Serb zdobył więcej bramek (pięć) niż przez dwa i pół sezonu w Realu Madryt (trzy). W debiucie z amatorskim Realem Vicenzą napastnik strzelił cztery gole. W drugim spotkaniu pretemporady z Trento, występującym na co dzień w Serie C, Jović dołożył kolejne trafienie. Nieco gorzej było w ostatnim sparingu z Triestiną, w którym 24-latek zmarnował rzut karny, jednak w ogólnym rozrachunku początek Luki w stolicy Toskanii jest bardzo obiecujący.
Co stoi za taką przemianą Jovicia? A może kto? Na te pytania odpowiedział sam zawodnik w krótkiej wypowiedzi udzielonej platformie DAZN. „Potrzebowałem takiego trenera, który zmusi mnie do tak ciężkiej pracy. Mam nadzieję dokonać wielkich rzeczy z Vicenzo Italiano”, odpowiedział snajper, dając do zrozumienia, że w Realu Madryt widocznie nie znalazł się odważny, który wystarczająco by go motywował.
Jović mówił też o powodach transferu do Fiorentiny. „Wybrałem Fiorentinę z wielu powodów. Najważniejszymi była ambicja i pomysł na futbol ofensywny. To jest jeden z niewielu klubów w całych Włoszech, który gra do przodu. Ponadto, przez tę szatnię przewięło się wielu serbskich zawodników, teraz poza mną jest jeszcze trzech. Moim celem jest powtórzenie sukcesów, jakie moi rodacy osiągnęli w przeszłości”, zdradził były napastnik Los Blancos, którego kontrakt z Violą obowiązuje do końca czerwca 2024 roku.
Komentarze (91)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się