REKLAMA
REKLAMA

Przegrana na początek

W swoim pierwszym meczu towarzyskim przed sezonem 2022/23 Real Madryt przegrał z Barceloną 0:1. Jedyną bramkę zdobył Raphinha, który pokonał Thibaut Courtois bardzo ładnym strzałem z dystansu.
REKLAMA
REKLAMA
Przegrana na początek
Fot. Getty Images

Oczywiste jest to – wbrew opinii najnowszych kibiców oponentów – że z przedsezonowych meczów nie można wyciągać daleko idących wniosków. Dziś w starciu z Barceloną nie zobaczyliśmy niestety żadnych goli dla Realu Madryt, co może budzić lekki niepokój. Na szczęście tylko lekki.

REKLAMA
REKLAMA

Carlo Ancelotti zaskoczył, ponieważ pozostawił na ławce i Casemiro, i Kroosa, i Modricia, posyłając do gry między innymi Tchouaméniego. Na boisku widzieliśmy też Rüdigera, który wystąpił na lewej stronie obrony. Żaden z nowych nabytków nie zrobił piorunującego wrażenia, ale najgorszych na boisku też szukalibyśmy gdzie indziej.

Jedyne trafienie to zasługa Raphinhi, który popisał się doskonałym strzałem zza pola karnego. Genezy tak ogromnej wolnej przestrzeni doszukać się trzeba u Militão, który nie poradził sobie z wyprowadzeniem piłki i dograł wprost pod nogi swojego rodaka. Barcelona miała zresztą kilka niezłych okazji, dominowała i dość często zmuszała do interwencji Courtois, który podczas wakacji nie zgubił swojej wyśmienitej formy z zeszłego sezonu.

Z przodu było jednak kiepsko. Żadnego z atakujących nie można wyróżnić, bo żaden z nich nie potrafił z większą regularnością wygrywać pojedynków. W pierwszej połowie brakowało rozsądku i dokładności w wyprowadzeniu piłki, a po wejściu Kroosa i Modricia – czegoś więcej w ofensywie.

Patrząc na zmiany, można dojść do wniosku, że obie drużyny podeszły do spotkania w podobny sposób, jednak widoczne było to, że Barcelonie bardziej zależy na uzyskaniu korzystnego wyniku. I nie ma w tym nic złego, o ile nie chodzi o wejścia w stylu Jordiego Alby czy Sergio Busquetsa. Rywal lepiej grał w piłkę i wygrał dziś zasłużenie.

REKLAMA
REKLAMA

Real Madryt – FC Barcelona 0:1 (0:1)
0:1 Raphinha 27' 

Real Madryt: Courtois; Lucas (70' Odriozola), Militão (61' Vallejo), Alaba (46' Nacho), Rüdiger (46' Mendy); Valverde (46' Kroos), Tchouaméni (46' Casemiro), Camavinga (46' Modrić); Rodrygo (70' Mariano), Hazard (46' Asensio), Vinícius (70' Ceballos).

Barcelona: Ter Stegen (63' Peña); Araujo (63' Dest), Eric (63' Piqué), Christensen (46' Kessié), Alba (46' Balde); Busquets (63' Roberto), Pedri (63' Nico), Gavi (46' De Jong); Raphinha (63' Memphis), Fati (46' Dembélé), Lewandowski (46' Aubameyang).

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (585)

REKLAMA