Eduardo Camavinga zgodnie z planem w sobotę wznowił treningi z Realem Madryt w Valdebebas, zaledwie dzień po tym, jak zajęcia rozpoczęła pierwsza grupa zawodników. Anotnio Pintus nie potrzebował zbyt dużo czasu, by stwierdzić, Francuz latem się nie obijał. 19-latek zaskoczył swoją dobrą formą, co jednak staje się mniej szokujące, jeśli spojrzymy na plan treningowy, jaki pomocnik realizował w czasie wakacji. Latem Camavinga zabierał wszędzie z sobą fizjoterapeutę, trenera od przygotowania fizycznego, który czuwał nad poprawną realizacją ćwiczeń, oraz kucharza. To też nie jest żadna nowość, ponieważ wszystkie te osoby pracowały z nim w Rennes i zabrał je ze sobą do stolicy Hiszpanii, kiedy dołączył do Los Blancos.
Camavinga nie chce, by powtórzyło się to, co miało miejsce przed rokiem. Podczas pierwszego dnia treningów w Valdebebas Camavinga nie wiedział, czego może spodziewać się po Pintusie. Jak sam przyznał później w wywiadzie, pierwsze zajęcia były dla niego mordęgą. „Na moim pierwszym treningu… Fizycznie zniosłem to źle. Myślałem, że zaraz zwymiotuję, robiliśmy naprawdę wiele rzeczy, ale się przystosowałem”, mówił.
Eduardo Camavinga rozpoczyna swój drugi sezon w Realu Madryt, podczas którego dalej będzie chciał się piąć w klubowej hierarchii. W pierwszym sezonie, pomimo świetnego startu, trudno było mu wejść u Ancelottiego, jednak w decydującym momencie rozgrywek cieszył się zaufaniem Włocha i odgrywał ważną rolę. Teraz Camavinga rozpoczyna pretemporadę w formie, ponieważ zdaje sobie sprawę, że to będzie kluczowy sezon. Wie, że konkurencja jest ogromna, tym bardziej po przyjściu Tchouaméniego, ale głęboko wierzy, że uda mu się załapać na mundial w Katarze, co nieodzownie wiąże się z ciągłością gry w Realu Madryt.
Komentarze (11)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się