Przyszłość Take Kubo wiąże się wyłącznie z wypożyczeniem. Powód jest prosty – w aktualnej kadrze Realu Madryt limit dla graczy spoza Unii Europejskiej lub nieposiadających paszportu kraju spoza Uni, z którym zawarto odpowiednie porozumienie, został wyczerpany. Obecnie trzy takie miejsca zajmują Rodrygo, Vinícius oraz Militão i nic nie wskazuje na to, by w tym temacie coś się zmieniło. Z drugiej strony Królewscy nie chcą podejmować gwałtownych ruchów, by uniknąć sytuacji, w której rozwój Japończyka zostałby zatrzymany i piłkarz nie mógłby liczyć na ciągłość, jak miało to miejsce w Mallorce, Villarrealu i Getafe.
W ostatnich tygodniach zainteresowanie pozyskaniem Kubo przejawiał Real Sociedad, jednak Baskowie myślą o transferze definitywnym, czego w ogóle nie biorą pod uwagę działacze Los Blancos. Według portalu Defensa Central w ostatnich dniach do gry o Kubo włączył się Real Valladolid. Prezes Los Pucelanos, Ronaldo, miał już prosić Florentino Péreza o wypożyczenie 21-letniego pomocnika. Sam piłkarz i klub mają pozytywnie zapatrywać się na transfer czasowy do Valladolidu, jeśli oczywiście klub z Estadio José Zorila zagwarantuje Japończykowi odpowiednie warunki do rozwoju.
Kubo, który podoba się Carlo Ancelottiemu, wierzy, że Real Valladolid będzie ostatnim przystankiem przed wykonaniem decydującego kroku i powrotem do pierwszej drużyny Realu Madryt w przyszłym sezonie, kiedy Vinícius nie powinien już zajmować miejsca dla graczy spoza Unii Europejskiej.
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się