Odejście Marcelo zrodziło nieoczekiwany problem dla Realu Madryt. 34-letni Brazylijczyk nie zamierza jeszcze zawieszać butów na kołku i szuka klubu, w którym będzie mógł skończyć swoją karierę. Były kapitan Królewskich chce, by w jego dalszej podróży towarzyszyła mu cała jego rodzina, w tym jego starszy syn Enzo, który jest jednym z najlepiej rokujących piłkarzy w madryckiej canterze.
Enzo gra obecnie w drużynie Infantil B (według polskiej unifikacji kat. Trampkarz) i był jednym z najbardziej wyróżniających się piłkarzy w ostatniej edycji turnieju LaLiga Promises, gdzie młodzi zawodnicy Los Blancos zajęli ostatecznie drugie miejsce. Enzo ma 12 lat i przyszedł do szkółki Realu Madryt 5 lat temu z Santa Any. Od tamtej pory notuje piorunujące postępy.
Osoby odpowiedzialne za szkolenie w La Fábrice twierdzą, że Enzo ma ogromny potencjał na bycie klasowym napastnikiem i chcą, by pozostał w akademii – twierdzi portal Bernabéu Digital. Marcelo z kolei myśli o przeprowadzce z całą rodziną i wszystko będzie zależało od przyszłego miejsca zamieszkania. Jasne jest, że interesy Realu Madryt kolidują z zamiarami Marcelo. Działacze Królewskich szukają rozwiązań, by dojść do porozumienia. Jeśli jednak Marcelo znajdzie klub poza Hiszpanią, to Realowi trudno będzie zatrzymać Enzo.
Komentarze (21)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się