REKLAMA
REKLAMA

Dyrektor Manchesteru City wytłumaczył się przed Florentino Pérezem

Ferran Soriano, dyrektor generalny Manchesteru City, w ostatnich dniach skomentował porażkę z Realem Madryt w półfinale Ligi Mistrzów jako kwestię szczęścia i pecha. Po wydźwięku swoich słów wytłumaczył je przed samym Florentino Pérezem.
REKLAMA
REKLAMA
Dyrektor Manchesteru City wytłumaczył się przed Florentino Pérezem
Fot. własne

– Liga Mistrzów nie jest naszym podstawowym celem, bo w Lidze Mistrzów rolę odgrywa szczęście, gdyż masz kilka meczów, możesz mieć zły występ w półfinale i odpadasz. Szczęście nie odgrywa takiej roli w lidze. Ten, kto wygra ligę, jest najlepszą drużyną w lidze. Mówimy sobie wewnętrznie: „Liga to nasz chleb powszedni. Z tego żyjemy – z ligi”. Liga Mistrzów to dodatkowe trofeum, które chcemy zdobyć, ale wiemy, że może to być uzależnione od odrobiny szczęścia, więc nie mamy obsesji – stwierdził dyrektor City w podcaście Dr. Football.

– Wiesz, teraz ludzie rozmawiają o sukcesach Realu Madryt w ostatnich latach. Myślę, że sprawiedliwe jest stwierdzenie, że było w nich trochę szczęścia. Może mógłbym powiedzieć, że zasłużyli na porażkę z PSG, z Chelsea, z nami, z Liverpoolem. Ale ludzie nie pamiętają, że w latach 90. i 80. Real Madryt miał fantastyczną drużynę, jedną z najlepszych w historii, z Butragueño, i nie potrafił wygrać. Byli eliminowani w Lidze Mistrzów w każdym roku. Mieli teraz szczęście, ale mieli też wtedy pecha. Dlatego dla nas to nie jest obsesja i jesteśmy pewni, że wygramy Ligę Mistrzów w odpowiednim czasie – mówi Soriano. Te słowa odbiły się szerokim echem szczególnie w Hiszpanii jako kolejny argument do podważenia triumfów Realu Madryt z ostatniego sezonu.

REKLAMA
REKLAMA

W programie Chiringuito podano, że Soriano skontaktował się z Florentino Pérezem, by wytłumaczyć mu się z tych słów. Jak poinformował prowadzący Josep Pedrerol, działacz Obywateli twierdzi, że wyciągnięto jego słowa z kontekstu.

Soriano miał przekazać Florentino, że odpowiadał na pytanie, dlaczego jego zdaniem w futbolu nie istnieje szczęście. I ramach odpowiedzi chciał podkreślić, że on rozróżnia w tym względzie krótki i średni okres. Jego zdaniem szczęście istnieje tylko w krótkim okresie, a wszystko wyrównuje się w dłuższym okresie 5 czy 10 lat. On wskazuje, że praca i inteligencja na końcu zawsze przynosi sukces, a gdy ma się pecha w krótkim okresie, trzeba to zaakceptować i być cierpliwym.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (20)

REKLAMA