– Kiedy byłem młodszy, miałem kilka okazji na transfer do Realu Madryt. To jednak nie był moment na taki ruch. Nie zdecydowałem się na to z różnych powodów. Raz przebywałem na mundialu w barwach młodzieżówki i akurat wchodziłem do pierwszej drużyny Valencii. Doszedłem do wniosku, że tam będę mógł uzbierać więcej minut i ewentualnie potem się zastanawiać, co dalej. Myślę, że wszystko ułożyło się dobrze.
– Pozostałe trzy szanse pojawiły się, gdy dopiero dorastałem. Wtedy ważniejsze było dla mnie być w domu blisko mojej rodziny. Wspólnie zadecydowaliśmy, że nie przeniosę się do Madrytu.
– Asensio i Carvajal to wspaniali ludzie. Po wygranym finale Ligi Mistrzów od razu im pogratulowałem. W drużynie narodowej tworzymy jednak jeden zespół.
Komentarze (60)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się