Menu
blanca princesa / własne

Javi García tylko dla RealMadryt.pl!

- Fábregas gra na mojej pozycji i raczej jego przyjście nie zwiększyłoby moich nadziei na grę w pierwszej drużynie

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Jako jedyny z pięciu madridistas powołanych do kadry narodowej U-19, Javi García ma już za sobą debiut w pierwszej drużynie Realu Madryt. Zaliczył już kilka występów w Primera División, ponadto dostał także możliwość zagrania w spotkaniach Copa del Rey oraz w Lidze Mistrzów. 19-letni Francisco Javier García Fernández jest jednym z najbardziej obiecujących – tuż obok De la Reda, Jurado czy Juanfrana – zawodników Castilli, którym wróży się wielką karierę w królewskich barwach.

Wywiad z kolejnym już wychowankiem Realu miałam okazję przeprowadzić tego samego dnia, w którym udało mi się porozmawiać z Alberto Bueno oraz Estebanem Granero – w piątek, 21 lipca, w hotelu Novotel w Poznaniu. I to zresztą drugiemu z wcześniej wspomnianych madridistas go zawdzięczam. Esteban, tuż po wywiadzie oraz krótkiej rozmowie, która miała miejsce po jego zakończeniu, zapytał mnie, czy nie chciałabym, żeby przyprowadził mi jeszcze któregoś z zawodników. O kogo mogłam więc poprosić, jeśli nie o Javiego..? Dosłownie 10 minut później uśmiechnięty Javier siedział obok mnie i odpowiadał na pytania dla naszej strony. Serdecznie zapraszam na wywiad!

RealMadrid.pl: Na samym początku, może z lekkim opóźnieniem, ale witaj w Polsce. W tym roku to nam przypadło organizowanie ME U-19, powiedz zatem, jakie wrażenia wywarł na Tobie nasz kraj podczas tych kilku pierwszych dni Waszego pobytu tutaj?
J. García: Zarówno ja, jak i moi koledzy uważamy, że to duże miasto. Mieliśmy już możliwość wyjścia, żeby pospacerować i tak dalej, i miasto nam się naprawdę bardzo podoba. Odnośnie boisk natomiast, co jest dla nas najważniejsze, gramy na boiskach dobrych, nie mamy więc zupełnie na co narzekać.

Uważasz, że takie mistrzostwa to jakaś szansa na zaprezentowanie swojej wartości, by w przyszłości móc figurować na liście powołanych Luisa Aragonesa?
Tak, myślę, że dla każdego zawodnika tej kategorii największą nadzieją jest to, że kiedyś będzie mógł wspierać swoją reprezentację. Uważam, że jeśli – zarówno w Hiszpanii, jak i w pozostałych częściach Europy – młodzi zawodnicy będą cierpliwie czekali i będą udowadniali, jak dobrze grają, awansują kiedyś do reprezentacji seniorów.

Cesc Fábregas, mając zaledwie 19 lat, otrzymał niedawno możliwość zadebiutowania na Mundialu. Kiedy przyjdzie Twoja kolej? Zobaczymy Cię w RPA w 2010 roku?
(śmiech) Cóż, do Mundialu jest jeszcze dużo czasu. Jesteśmy młodzi, musimy iść krok po kroku. Najpierw trzeba przejść przez te Mistrzostwa Europy i zobaczyć, co się stanie, czy może będziemy mogli zostać mistrzami. Myślę, że z pracą i wysiłkiem przyjdzie czas na wszystko.

A tak na marginesie – chciałbyś widzieć Cesca w Realu Madryt? Ostatnio wciąż wiele mówi się o jego możliwym transferze.
Graliśmy razem w tej reprezentacji, jesteśmy dobrymi kolegami i dla Realu dość dobrą sprawą byłoby, gdyby mógł liczyć na takiego zawodnika, jak Cesc. Ale też muszę na to patrzeć będąc trochę egoistą – Fábregas gra na mojej pozycji i raczej jego przyjście nie zwiększyłoby moich nadziei na grę w pierwszej drużynie (śmiech).

Reprezentacja Hiszpanii do lat 19 jest jedną z najsilniejszych w swojej kategorii, podobnie jak ta do lat 16. Czego zatem brakuje reprezentacji seniorów? Ponownie wróciła z Mundialu wcześniej niż to przewidywano...
Ja nie mogę mówić o ich przypadku, tak naprawdę to wielka szkoda, że tak się stało, bo kibice mieli wielką nadzieję i było to lekkie rozczarowanie dla nas wszystkich. Ale cóż, ja ci mogę opowiedzieć o nas, gdzie potwierdza się, że praca w młodzieżówkach idzie dobrze, co pokazują wyniki naszej reprezentacji.

Ok, to teraz, zanim zadam Ci kolejne pytanie, pozwól mi powiedzieć kilka rzeczy. Otóż, według mediów – jak zapewne wiesz – Soldado, Jurado, Juanfran i kilku innych zawodników Castilli jest obserwowanych przez kluby takie jak Deportivo, Osasuna czy Celta Vigo. Z drugiej strony, Cobeńo już odszedł do Sevilli. Ale na przykład Juanfran oświadczył ostatnio, że każdego ranka, budząc się, marzy tylko o tym, żeby zostać. A Ty – zaakceptowałbyś możliwość odejścia do innego klubu, czy wolisz zostać w Castilli i czekać na to, by móc kiedyś grać w pierwszej drużynie Realu Madryt?
Myślę, że to jest najtrudniejsza rzecz dla nas wszystkich, którzy jesteśmy w Castilli. Pierwszym celem zawsze jest dostanie się do pierwszej drużyny. Wszyscy pracujemy dzień w dzień po to, by któregoś dnia go osiągnąć, by znaleźć się tam, wyżej, bo Madryt to dla nas wszystko. Jest to jednak trudne, bo aby się tam dostać, trzeba grać na bardzo wysokim poziomie i prawdą jest to, że nadchodzi wreszcie moment, kiedy możliwości zaczynają się zamykać. A zawodnik musi też patrzeć na swoją przyszłość i musi wiedzieć, że jeśli nie Real Madryt, to trzeba będzie poszukać innych rozwiązań.

Myślisz, że z Fabio Capello może się coś zmienić? Że może będziesz mógł wreszcie grać w Realu? Ostatnio włączył kilku zawodników Castilli do treningów pierwszej drużyny.
Myślę, że tak, zobaczymy jak pójdą mi mistrzostwa i co się stanie, kiedy wrócę do Madrytu. Gra w pierwszej drużynie Realu Madryt zawsze będzie moim pierwszym celem.

A co mi powiesz o nowym trenerze Castilli, Michelu?
Znam go jako człowieka, nie miałem jeszcze okazji, żeby mnie trenował. Mogę ci powiedzieć, że to wspaniała osoba. Troszkę z nim rozmawiałem i naprawdę wydał mi się bardzo dobrym człowiekiem. Na pewno odegra bardzo dobrą rolę trenując Castillę.

Myślisz, że chciałby żebyście zakończyli nadchodzący sezon w taki sam sposób, w jaki zakończyliście ostatni? Przegraliście cztery kolejne mecze, co się stało?!
(śmiech) Tak, myślę, że jako że był to dla nas pierwszy sezon w Segunda División, rozegraliśmy go może trochę niepewnie, przez zmianę kategorii i tak dalej zaczęliśmy niezbyt dobrze. Ale krok po kroku drużyna nabierała zaufania, wiedzieliśmy już jak to jest grać w Segunda, przez co stopniowo się poprawialiśmy. Chcemy, żeby już się zaczął kolejny sezon i przede wszystkim żeby był lepszy, niż poprzedni.

Real Madryt ma w Polsce bardzo wielu kibiców, którzy oczywiście zawsze wspierają również niższe kategorie Realu, jak Castilla czy Real C. Masz dla nich jakąś wiadomość? Tak na zakończenie.
Bardzo im podziękuj, to naprawdę jest zawsze wielka duma, kiedy kibicują ci ludzie z innych krajów. Niech dalej nas wspierają i mamy nadzieję, że któregoś dnia będziemy jeszcze wyżej, aby ich usatysfakcjonować.

Ok, na pewno im to przekażę. Bardzo dziękuję za rozmowę.
No coś ty, nie ma za co!


Podziękowania od Javiego zatem przekazane ;-) , a tutaj jeszcze autograf dla wszystkich czytelników naszej strony: „Bardzo silne uściski dla moich przyjaciół ze strony realmadrid.pl, Javi García". W międzyczasie, gdy Javi pisał pozdrowienia, powiedziałam mu dodatkowo, że jeśli chce, może odwiedzić naszą stronę, bo ma już ona również częściową angielską wersję. W odpowiedzi zaś – co mnie naprawdę zaskoczyło! – usłyszałam, że właśnie już mu powiedziano, żeby koniecznie rzucił okiem. Kto, tego nie wiem, bo ja jak widać już się spóźniłam ;-)

Na koniec jeszcze większe wersje zdjęć: Javi tuż przed meczem Hiszpanii z Turcją, podczas rozmowy ze mną oraz ja i Javi w sobotę, tuż po zdobyciu przez Hiszpanów Mistrzostwa Europy.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!