W sobotę Real Madryt po raz drugi pokonał Baskonię i nastroje w zespole i wśród kibiców były bardzo dobre. Nawet problemy z rozgrywającymi nie przebijały się na pierwszy plan. Wszystko się jednak zmieniło po informacji o problemach zdrowotnych Laso. Trener trafił do szpitala, co słusznie rodziło powody do niepokoju. Wyrazy wsparcia dla Pablo płynęły ze wszystkich stron. Teraz wiadomo już nieco więcej i Chus Mateo, asystent Laso, powiedział, że są powody do optymizmu i wszystko może się skończyć jedynie na strachu.
Drużyna w najbliższym czasie będzie musiała sobie radzić bez pierwszego trenera, a to nie jedyne wyzwanie. Sergio Llull nie zdążył się wyleczyć i nawet nie poleciał z drużyną do Vitorii. Oczywiście dalej niedostępni są Williams-Goss i Alocén. Abalde ciągle zmaga się z problemami ze stopą. Kryzys z rozgrywającymi doprowadził do powrotu Heurtela, ale Francuz również nabawił się urazu na treningu i został w Madrycie. Z pewnością kolejną szansę otrzyma Juan Núñez, a w rolę rozgrywającego w awaryjnej sytuacji znów będą musieli wejść Hanga czy Causeur. Do Kraju Basków polecieli też młodzi zawodnicy: Klavžar i Ndiaye.
Baskonia na razie w tej rywalizacji nie może znaleźć sposobu na Real Madryt. Była w stanie utrzymywać się w grze na początku, ale im dalej było w mecz, tym różnica punktowa się zwiększała. Ani w pierwszym spotkaniu, ani w drugim walka o zwycięstwo nie toczyła się do końca. Teraz Baskowie mają ostatnią szansę, by to zmienić. Porażka w dzisiejszym pojedynku oznacza dla nich koniec sezonu. Dla trenera również, ponieważ Nevena Spahiję zastąpi Joan Peñarroya.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o 21:00. Transmisję na żywo będzie można zobaczyć na Canal+ Sport i Sportklubie.
Półfinały (rywalizacja do trzech zwycięstw):
• Real Madryt – Baskonia 2:0
• Barcelona – Joventut 1:1
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się