Real Madryt był o krok od zdobycia jedenastego Pucharu Europy. Udało się dojść do wielkiego finału, a tam rywalizacja z Efesem była bardzo zacięta. Zabrakło niewiele, bo Królewscy przegrali jednym punktem. Jednak bardzo szybko drużyna musi wyrzucić z głowy wydarzenia z Belgradu i skupić się na walce o mistrzostwo Hiszpanii. W ćwierćfinale rywalem podopiecznych Laso będzie Manresa, czyli rywal, który w tym sezonie spisuje się bardzo dobrze.
Manresa w tym sezonie potrafiła pokonać Real Madryt, i to w WiZink Center. Ten mecz rozgrywano, gdy Królewscy zmagali się z kryzysem. Długo wtedy prowadzili, ale na przełomie trzeciej i czwartej kwarty po prostu odcięło im prąd, co Manresa potrafiła wykorzystać. Sezon zasadniczy Katalończycy skończyli z bilansem 20 zwycięstw i 14 porażek. Nie musieli drżeć do końca o awans, bo udział w play-offach zapewnili sobie wcześniej. Końcówka sezonu zasadniczego nie była najlepsza w ich wykonaniu, ale to wynikało z dużego skupienia na Lidze Mistrzów. Tam Manresa była w stanie dojść aż do finału. W Bilbao jednak musiała uznać wyższość Tenerife.
Pablo Laso w ostatnich dniach miał trudne zadanie, żeby podnieść na duchu drużynę po przegranym finale. W grze pozostaje jeszcze jedno trofeum, którego Real Madryt nie zdobył od 2019 roku. W sezonie zasadniczym najlepsza była Barcelona, ale w półfinale Euroligi Królewscy udowodnili, że potrafią pokonać największego rywala w kluczowym meczu. Najpierw jednak trzeba się skupić na rywalizacji w ćwierćfinale. Dzisiaj pierwszy mecz i okazja, by do Katalonii jechać z prowadzeniem w serii.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o 21:00. Transmisję na żywo będzie można zobaczyć na Sportklubie.
Ćwierćfinały Ligi Endesa (rywalizacja do dwóch zwycięstw):
• Valencia – Baskonia 0:1
• Real Madryt – Manresa
• Joventut – Tenerife
• Barcelona – Gran Canaria
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się