– To jest kluczowy moment sezonu. Musimy dobrze przygotować się do finału i spróbować go wygrać, aby zamknąć bardzo dobry sezon. Możemy to zrobić, gramy z silnym przeciwnikiem, którego szanujemy, ale naprawdę nie możemy się doczekać tego meczu.
– Remontady? Wielu ludzi nie wierzyło. Real Madryt nigdy się nie poddaje i gra do samego końca. Real Madryt to drużyna, która walczy do końca i nie dziwi mnie, że wygrywa takie mecze. Zdarzały się spotkania i magiczne noce, ale w tym sezonie były to dziwne mecze. Mieliśmy je praktycznie przegrane, a wróciliśmy i wygraliśmy. Nigdy nie przestali nas wspierać, a my próbowaliśmy odwdzięczyć się za prezent.
– Bycie kapitanem? Po pierwsze, bycie kapitanem największego klubu na świecie to coś więcej niż tylko duma. To bardzo duża odpowiedzialność. To brutalna siła, jaką kapitanowie mają w klubie w stosunku do tych, którzy przychodzą. To cud, zaszczyt, duma i odpowiedzialność. Wiele osób oddałoby wiele, aby zostać zawodnikiem, a jeszcze więcej, aby zostać kapitanem. Spędzamy cały sezon, starając się pomóc im w rozwoju, tak jak Roberto Carlos zrobił to ze mną i Sergio Ramosem. W ten sposób uczą się wartości madryckich. Uczymy się także jako kapitanowie. To oni są przyszłością Realu Madryt.
– Zawsze myślałem, że z Realem Madryt mogę sięgnąć bardzo wysoko. Tutaj można nauczyć się wielu rzeczy. Nigdy nie wątpiłem w swoje możliwości i mówiłem sobie, że będę świetny w klubie. Chcę, aby tak było nadal. Kiedy ma się 18 lat, trzeba mieć silny umysł.
– Chcę zostać, mówiłem to już 50 000 razy, ale porozmawiam z klubem po finale.
Komentarze (42)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się