– Pierwszy sezon w Realu Madryt? Uważam za pozytywny, chociaż są rzeczy, które muszę poprawić. Były wielkie mecze, wygraliśmy ligę i Superpuchar. W ogólnym rozrachunku sezon jest pozytywny. Kiedy wygraliśmy Superpuchar, to myślałem, że wszyscy będziemy skakać z radości. Świętowaliśmy na murawie, ale później w szatni wszyscy zachowywali się normalnie. To jest mentalność mistrza, zaskoczyło mnie to.
– Wiedziałem, że na początku będę potrzebował czasu. To była pierwsza rzecz, jaką mi mówili, kiedy tu przyszedłem. Ostrzegali mnie, że pierwszy rok tutaj jest trudny. Jednak podszedłem do swoich problemów z cierpliwością i cały czas pracowałem.
– Nie lubię nie grać, chciałbym grać więcej, ale to przyjdzie w sposób naturalny. W przyszłym roku pozostanę w Realu Madryt, patrzę na to długookresowo, bez wątpienia.
– Benzema? Przebywanie z nim każdego dnia to szaleństwo. Szaleństwem jest też to, co robi w tym momencie. Bardzo nam pomaga. Szczerze mówiąc, robi na mnie ogromne wrażenie. Za każdym razem, kiedy rozmawiam z kimś o nim, to powtarzam: „Piłka go lubi”. Nawet kiedy ma ją za plecami, to ją dotknie i uderzy.
– Finał Ligi Mistrzów? Niekoniecznie widać w nim faworyta. Liverpool też jest w dobrej formie. To będzie coś szczególnego dla mojej rodziny. Od nas będzie zależało, by dać z siebie wszystko, aby wygrać ten puchar.
Komentarze (15)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się