– Zagraliśmy, jak chcieliśmy zagrać, czyli bez ryzyka i z dobrym rytmem. Poszło dobrze, minuty dostali ci potrzebujący ich najbardziej i teraz zostaje przygotować się do finału. Rytm był dosyć średni, bo za bardzo tego nie pchaliśmy. Próbowaliśmy po prostu kontrolować piłkę, nie mogłem prosić o więcej.
– Brak ryzyka była celem? Tak, nie było sensu tego robić. Potrzebowaliśmy trochę intensywności i ją mieliśmy. Teraz mamy dwa dni wolnego i od poniedziałku rozpoczniemy przygotowania do finału.
– Wiem jasno, kto zagra w sobotę? Tak. Wiem, kto zagra od początku, a potem... Zobaczymy, co wydarzy się w meczu. Na pewno nie wszyscy z pierwszej jedenastki dokończą mecz na boisku. Trudno spodziewać się, że skończymy z tą samą jedenastką. Dojdzie do jakichś zmian.
– Mam już różne scenariusze w głowie? Plan jest dosyć jasny. Bardzo dobrze znamy Liverpool. Mają różne cechy. Trzeba zaplanować mecz, który pozwoli pokazać nam naszą jakość.
– Marcelo pożegnał się z Realem Madryt? Nie wiem... Myślę, że Marcelo rozmawia z klubem, ale teraz wszyscy myślimy o sobotnim finale. Marcelo jest na tym skupiony jak reszta zespołu.
– Wolałbym przenieść się już do soboty czy powoli delektować się przygotowaniami? [śmiech] Do soboty będę się tym maksymalnie cieszyć. Będę czerpać z tego radość, bo chociaż byłem w wielu tych finałach, to zawsze ten mecz jest wyjątkowy i trzeba się nim cieszyć.
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się