– To był sezon, po którym możemy pogratulować wszystkim beticos. Jestem szczęśliwy, bo uważam, że zdobycie tytułu [Pucharu Króla] i wejście do pucharów [Ligi Europy] jest dla nas ważne. Do tego zakończenie sezonu na takim stadionie jak Bernabéu zawsze jest piękne, a zapewnienie sobie piątego miejsca, jak mówię, jest dla nas ważne.
– Bernabéu nagrodziło mnie owacją na rozgrzewce i po wejściu? [uśmiech] To stadion, który zawsze przyjmował mnie z wielką sympatią i traktował mnie z sympatią. Do dotyczy nie tylko Bernabéu, ale wielu obiektów. Jednak to prawda, że tutaj jest zawsze wyjątkowo przez przyjęcie, jakie zawsze tu mam. Myślę, że to też trochę docenienie mojej kariery. To duma i zaszczyt móc jeździć na takie stadiony jak Bernabéu i otrzymywać owację. To wielka nagroda za moją karierę.
– To był mój 600. mecz w La Lidze i do rekordu Zubizarrety brakuje mi 22 spotkań? Tak, 600 meczów, któż mógłby to przewidzieć [śmiech]. Jestem szczęśliwy. Nie za bardzo interesują mnie liczby, to dla mnie drugorzędna sprawa, ale faktycznie to prawda, ale taka liczba to coś poważnego. Idę po ten rekord. Idę po niego. Spróbuję przejąć rekord Zubizarrety, ale nie będzie łatwo, bo rywalizowanie w wieku 41 lat oznacza wiele poświęceń. Jestem jednak szczęśliwy i zadowolony. Cieszę się, dla mnie to duma, że mogę dalej rywalizować na tym poziomie i móc cieszyć się futbolem.
– Ten mecz nie mógł wyglądać inaczej przez finał Realu i nasz cel zdobycia jednego punktu? Tak. Mieliśmy piękny podwójny szpaler i mieliśmy piękne zakończenie na takim stadionie. Wiedzieliśmy, że Real w dwóch zrywach może cię mocno zranić. Przyjeżdżaliśmy tu zapunktować, po ten punkt [który dawał Betisowi 5. miejsce] i spróbować pokazać nasz futbol. To zrozumiałe, że Real myśli o finale w kolejnym tygodniu. Trzeba było jednak wyjść z maksymalną koncentracją, bo Real ma wielkich graczy i mogą ci zrobić problem w każdym momencie.
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się