Šarūnas Jasikevičius:
– Nie zrobiliśmy nic, co planowaliśmy. Po pierwszej połowie mieliśmy 11 punktów przewagi, ale rozmawialiśmy jedynie o spudłowanych rzutach przez Real Madryt i o tym, że wyglądamy dobrze, jednak brakowało nam detali, które mają ogromne znaczenie w takich meczach. Kiedy Real Madryt zaczął trafiać, a trafili kilka naprawdę trudnych rzutów, to tych punktów było za dużo. Zbyt dużo zbiórek po niecelnych rzutach, brak komunikacji. To było bolesne. Przywiązanie uwagi do detali nie było po naszej stronie.
Nikola Mirotić:
– Grali o wiele lepiej od nas w drugiej połowie… Byli skuteczniejsi i… gratulacje dla nich.
Álex Abrines:
– Nie wyszliśmy na parkiet z odpowiednią mentalnością po przerwie. Mieliśmy 11 punktów przewagi i byliśmy trochę zrelaksowani. Nie graliśmy naszej ofensywy, a w defensywie pozwalaliśmy Realowi Madryt na oddawanie ich rzutów.
– Wygraliśmy trzy z czterech kwart (tak naprawdę Barcelona wygrała dwie kwarty – przyp. red), ale w tym momencie i na tym poziomie koszykówki nie możesz się zrelaksować nawet na jedną kwartę, a to nam się dzisiaj przytrafiło. Tak jak mówiłem, myślę, że to była kwestia mentalności. Wyglądaliśmy na zrelaksowanych, pozwalaliśmy rywalom na łatwe punkty, a w ataku nie rozgrywaliśmy piłki tak, jak na początku meczu.
Brandon Davies:
– Real Madryt to dobra drużyna. Musisz zachować koncentrację przez 40 minut, a my dzisiaj tego nie zrobiliśmy.
– Oni zmusili nas do zapłaty na nasze błędy. Zdobywali łatwe punkty i żywili się naszymi błędami.
– Takie mecze to zawsze walka od początku do końca. Każda stracona piłka, każde posiadanie ma znaczenie. To wszystko sprowadza się do posiadań.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się