– Ludzie, którzy mnie dobrze znają, wiedzą, jak bardzo kocham ten kraj i jak bardzo zależy mi na tym kraju i na ludziach. Nie ma wątpliwości, że to będzie coś wyjątkowego. To jest też niczym mój dom, nie tylko dlatego, że jesteśmy w Belgradzie. Również dlatego, że nigdy nie wygrałem Euroligi, więc to będzie coś niesamowitego, ale musimy zachować pokorę, myśleć tylko o półfinale i starać się tym cieszyć.
– Oceniam drużynę bardzo dobrze. Nie mogliśmy się doczekać przylotu do Belgradu. Mieliśmy dużo czasu na przygotowania. Najważniejsze, że drużyna jest zdrowa. Myślę, że przyjechaliśmy tutaj z dobrym nastawieniem i świadomością trudności, jakie nas czekają. Mam nadzieję, że staniemy na wysokości zadania i zrobimy to, czego oczekuje od nas trener. Zobaczymy, jak ten mecz się ułoży.
– Nie wierzę w to, że na Final Four jest jakiś faworyt. Dodatkowa presja? Nie, mówiąc szczerze. Od pierwszego dnia, kiedy nałożyłem tę koszulkę, zdawałem sobie sprawę z presji i oczekiwań ze strony klubu i kibiców. Jestem do tego przyzwyczajony, ale też to popycha mnie do stawania się lepszym zawodnikiem. Jako osoba, staram się zachować pokorę i wykonać dodatkową pracę, żeby być lepszym graczem.
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się