– Jestem świadomy tego, jak bardzo kochają mnie kibice, bo pokazują mi to w trakcie meczów i na ulicy. To coś niesamowitego. Jestem wdzięczny za całą tą miłość. Staram się dawać z siebie maksimum, gdy nakładam koszulkę Realu, by odwdzięczyć się za tę sympatię.
– Real jest dla mnie wszystkim, to mój dom. Jestem bardzo szczęśliwy w tym klubie i od pierwszego momentu to było coś imponującego. Czuję się częścią Realu, jestem jednym z madridistas i to zostanie na całe życie.
– Docenienie ze strony całego świata piłki? Jest bardzo ważne. Zawsze staram się okazywać szacunek rywalom i kibicom przeciwników. Może to dostrzegają i dlatego tak mnie szanują.
– Trudno wytłumaczyć, co wydarzyło się na Bernabéu w trakcie wieczorów Ligi Mistrzów. To coś magicznego, naprawdę. Nigdy się nie poddajemy, walczymy do końca, bo to wpaja nam ten klub, by nigdy nie odpuszczać. Trudno to wytłumaczyć, szczególnie w tym roku, w którym było wiele magicznych wieczorów. Oby tak było zawsze.
– Najbardziej magiczna była dla mnie La Décima. To było coś tak specjalnego, że muszę wybrać to wspomnienie. W tym roku najtrudniejsza była remontada z City, bo prawie nie było czasu, ale kibice i drużyna wierzyli do końca, bo to część DNA tego klubu. Na końcu się udało. Najwięcej radości było w meczu z PSG, bo te 15-20 minut było szaleństwem. Trudno wytłumaczyć, co dzieje się w Lidze Mistrzów na Bernabéu. Rewanż z PSG był początkiem magicznych wieczorów, które zaprowadziły nas do Paryża. Obyśmy mogli wrócić z kolejną Ligą Mistrzów.
– Rada dla najmłodszych? Kiedy jesteś dzieckiem, najważniejsze to czerpanie radości i cieszenie się tym, co robisz. Potem musisz podążać za marzeniami, wierzyć w samego siebie i codziennie pracować, bo bycie piłkarzem jest najtrudniejsze, ale też najpiękniejsze. A jeśli któregoś dnia będziesz mógł zagrać w Realu, jest to najlepsze, co może ci się przytrafić.
– Zagranie fałszem? Mój ojciec pokazał mi, jak się gra na ulicy. Gdy tylko mogliśmy, wychodziliśmy, by popróbować nowych rzeczy. Zagranie fałszem to coś naturalnego. Coś, co mi wychodzi i co zawsze lubiłem robić od dziecka. Nie ma w tym żadnego triku.
– Obym mógł zakończyć karierę w Realu. To mój dom, jestem szczęśliwy w tym klubie i mieście. Czuję się kochany przez ludzi. Moja rodzina też jest bardzo zadowolona z bycia tutaj, dlatego mam nadzieję na pozostanie tutaj na kolejne lata. Obym mógł zakończyć karierę w Realu.
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się