Na horyzoncie pojawiają się kolejne miesiące, w trakcie których Real Madryt będzie analizował sytuacje kontraktową zawodników i przedłużał z niektórymi z nich umowy. W przypadku jednego z nich dojdzie do szczęśliwego porozumienia, choć drobne kwestie nie zostały jeszcze rozwiązane. Nacho Fernández przedłuży swój kontrakt z klubem do 2024 roku. Mimo to data oficjalnego ogłoszenia i podobne kwestie nie są jeszcze ustalone.
Rozmowy były prowadzone na dobrych warunkach i szybko, jak to zwykle bywa między stronami, które idą ramię w ramię. Taka sytuacja miała już miejsce w 2021 roku, kiedy to osiągnięto porozumienie w sprawie podpisania umowy do 2023 roku, a procedura w tym przypadku była podobna.
Nacho po raz enty zignorował zainteresowanie różnych zalotników, którzy pytali o jego sytuację i zamiary. Obrońca zawsze dawał jasno do zrozumienia, że nie zagra dla innej drużyny z Hiszpanii, aby uniknąć konfrontacji z zespołem swojego serca, ale z Włoch nie przestawały go kusić kluby z czołówki Serie A propozycjami, które są atrakcyjne również pod względem finansowym. Na pozostanie wychowanka w Realu Madryt nigdy nie miały jednak wpływu pieniądze.
W Valdebebas cenią jego osiągnięcia, wszechstronność, profesjonalizm i sposób, w jaki reprezentuje klub na boisku i poza nim. W związku z tym nie zawahali się i chcieli nagrodzić go czynem, ofertą, która po spełnieniu kilku formalności będzie podstawą do wydania oficjalnego komunikatu.
Wytrzymałość Nacho jest widoczna w jego statystykach z ostatnich dwóch sezonów. W poprzednim rozegrał 2763 minuty, będąc dziewiątym najczęściej wykorzystywanym przez Zidane'a zawodnikiem. Strzelił wówczas jednego gola i zanotował jedną asystę. Jego rola była szczególnie widoczna w końcowej fazie sezonu, kiedy to brak Sergio Ramosa, a rzadziej Varane'a, zmusił go i Militão do regularnej gry w wyjściowej jedenastce.
W bieżącej kampanii rozegrał 2279 minut, co czyni go trzynastym zawodnikiem u Ancelottiego pod względem czasu spędzanego na murawie. Zdobył trzy bramki, z których ostatnia padła w meczu na Pizjuán. Jeśli zdobędzie jeszcze jedną, wyrówna swój najlepszy wynik z sezonu 2017/18, kiedy to strzelił cztery gole. Taka forma pozwala mu też marzyć o występie na Mistrzostwach Świata w Katarze.
Nacho, który ponad połowę życia spędził w Realu Madryt, zbliża się do kamienia milowego, który w dzisiejszym futbolu jest przestarzały: osiągnięcia statusu zawodnika jednego klubu. Do akademii młodzieżowej trafił w 2001 roku i wciąż ma przed sobą długą drogę do przebycia. W tym czasie, w którym udało mu się przetrwać wzloty i upadki, wypełnił swoje CV trofeami, w sumie 19. Do tej pory Nacho zdobył cztery Ligi Mistrzów, cztery Klubowe Mistrzostwa Świata, trzy Superpuchary Europy, trzy tytuły mistrzowskie, jedno Copa del Rey i cztery Superpuchary Hiszpanii.
Komentarze (58)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się