Hiszpanie mogli pozwolić sobie nawet na porażkę w tym spotkaniu. Po dwóch wygranych meczach, nawet porażka w trzecim nie zepchnęłaby ich z pierwszego miejsca w grupie. Tak więc trener Gines Melendez mógł sobie pozwolić na mały przegląd rezerw swojego zespołu. Jak się miało później okazać, dosyć mocne rezerwy, potrafiące rywalizować z pierwszym składem Portugalii. Hiszpania nie miała nic do stracenia. Portugalia miała jeszcze szansę na wyjście z grupy. I zamierzała ją wykorzystać, co pokazał początek wczorajszego spotkania.
Portugalczycy od razu przystąpili do ataku. Atakowali w każdy możliwy sposób, raz po raz wchodząc w defensywę Hiszpanii jak nóż w masło. Rezerwowi defensorzy iberyjskiej ekipy nie potrafili skutecznie i co najważniejsze – czysto – powstrzymać wściekle atakujących Portugalczyków. Za swoją nieporadność w obronie zapłacili w 21 minucie, gdy Angel Bernabe powalił na ziemię Heldera Barbosę, dając Bruno Gamie szansę na strzał z 11 metrów. Ten nie zmarnował jej, gol na 1:0 pozwalał myśleć, że Hiszpanie zostaną w tym meczu rozgromieni – Portugalia nadal atakowała, Iberzy nadal się gubili. Porządek w ich szeregach zaprowadził dopiero Antonio Calvo, świetnie utrzymywał się przy piłce, jeszcze lepiej podawał kolegom. Rosnąca przewaga Hiszpanów spowodowała zmianę stylu gry podopiecznych Carlosa Alberto Lopesa na grę z kontry. Opłaciłoby się, gdyby po fantastycznej wymianie podań z pierwszej piłki, zakończonej przez Diogo Tavaresa, sędzia liniowy nie pokazał – jak najbardziej prawidłowo – spalonego. Dwie minuty po wznowieniu gry, po kolejnym dośrodkowaniu Calvo, bezbłędną główką popisał się Cesar Diaz.
Ten gol, a także wieści o tym, że Szkocja wygrywa swój mecz sprawiły, że Portugalczycy ponownie rzucili się do ataku. Ich przewaga nie była jednak tak widoczna jak przed przerwą. Hiszpanie uspokoili grę, lepiej wyprowadzali piłkę z własnej strefy obronnej. Spotkanie wyrównało się, chociaż nie straciło na urodzie. Oba zespoły starały się grać ofensywnie, chociaż nie z takim rozmachem jak w czasie pierwszej połowy. Trener Melendez wprowadził na boisko Juana Matę i Jeffrena Suareza, dochodzący do 40 C upał nie pozwalał już na większą aktywność na boisku, Portugalia powoli traciła nadzieję. Z dystansu próbował jeszcze Bruno Gama. Pierwszy strzał pofrunął jednak za wysoko, drugi zatrzymał się na Bernabe. Mecz zakończył się wynikiem 1:1.
Hiszpania przystąpiła do gry w następującym składzie
- 1 Antonio Barragán
- 3 José Angel Crespo
- 4 Marc Valiente
- 7 Antonio Calvo
- 9 César Díaz
- 10 Esteban Granero (69’ Javi Garcia)
- 11 Diego Capel (83’ Jeffren Suarez)
- 12 Roberto Canella
- 13 Angel Bernabé
- 14 Marc Pedraza (78’ Juan Mata)
- 17 Gorka Elustondo
Ostatecznie z grupy wyszły Hiszpania i Szkocja, które w następnej rundzie zmierzą się odpowiednio z Austrią i Czechami, którzy pokonali wczoraj Polskę 2:0. Piłkarze z Półwyspu Iberyjskiego rozegrają swój mecz półfinałowy 26 lipca na stadionie w Grodzisku Wielkopolskim, o godzinie 15:30
Gole oraz fotorelacja ze spotkania już wkrótce.
Komentarze (18)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się