– Gdy przegraliśmy tamten finał [w 2018 roku – przyp. red.], to szczerze mówiąc, moim idealnym rozwiązaniem było spotkanie się z Realem Madryt w kolejnym finale Ligi Mistrzów. Jednak przyszło nam zmierzyć się z Tottenhamem w finale w Madrycie, więc wydaje się, że Madryt jest naszym przeznaczeniem. To będzie coś świetnego. To jasne, że tamtego wieczora nie byliśmy zadowoleni, ale od tamtego meczu upłynęło już dużo czasu. Cieszę się, że znów tu jesteśmy i ponownie będziemy mieć tę szansę. Jednak zanim do tego dojdzie, przed nami jeszcze wiele innych meczów. Do tego czasu na pewno będziecie mi zadawać wiele pytań o Real Madryt, ale myślę, że teraz możemy na nich poprzestać
– Wynik ostatniego półfinałowego meczu był dziwny i pechowy dla City, ale to, co zrobił Real Madryt, było niesamowite. Real Madryt przeszedł PSG, Chelsea i Manchester City. Mówiliśmy to już wcześniej o Villarrealu, że skoro eliminujesz Juventus i Bayern, to zasługujesz na półfinał. A jeśli po drodze do finału eliminujesz taką trójkę jak Real Madryt, to ewidentnie zasługujesz na to, aby się w nim znaleźć.
– Ze względu na ich doświadczenie i to wszystko, co się dzieje, to Real Madryt będzie wielkim faworytem. My mamy teraz większe doświadczenie niż wcześniej, ale tu nie chodzi o porównania. Wielu zawodników z tamtych składów wciąż gra w jednym i drugim zespole – a to dobry znak. Będzie świetnie!
– To był ogromny cios dla City. Myślę, że w tamtym momencie wszyscy już szykowali się do wyłączenia telewizorów. Wyobrażam sobie, jak przykre to było dla nich doświadczenie. Sam również przeżywałem już podobne wieczory. To nie jest nic dobrego, ale nie mam wątpliwości, że będą gotowi na niedzielę [na ligowy mecz z Newcastle – przyp. red.].
– To, czego dokonał Carlo jest absolutnie nieprawdopodobne. Jednak jeśli docierasz do finału, to raczej z takim zamysłem, aby go wygrać. I nad tym też będziemy pracować w tygodniu pomiędzy 22 a 28 maja, ale nie wcześniej.
Komentarze (25)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się