Cóż to był za wieczór na Santiago Bernabéu! Real Madryt przegrał w Manchesterze, ale u siebie znów pokazał, że w Lidze Mistrzów nigdy nie można go skreślać. Wygrał w rewanżu po dogrywce 3:1 i zameldował się w wielkim finale! Za trzy i pół tygodnia w Paryżu zagra z Liverpoolem!
Carlo Ancelotti nie zaskoczył jedenastką i pierwsza połowa też nie była zaskoczeniem. Bezbramkowy remis był dość sprawiedliwy, a żadna z drużyn nie osiągnęła dużej przewagi. Po przerwie nadal nie wyglądało to dobrze ze strony Królewskich, choć po podopiecznych Pepa Guardioli też było widać nerwy.
W 73. minucie miało być po meczu. Riyad Mahrez strzelił bardzo ładnego gola, po którym madrytczycy byli podłamani. Przez moment wydawało się, że sami nie wierzą w końcowy sukces.
ALE NADESZŁA 90. MINUTA. NADSZEDŁ REAL MADRYT.
I tego nie da się opisać słowami. Niektórzy nazwą to szczęściem. My nazwiemy to magią.
MAGIA.
Dziś magia wygrała na Bernabéu. Real Madryt jest magiczny.
Real Madryt – Manchester City 3:1 (2:1, 0:0)
0:1 Mahrez 73' (asysta: Bernardo Silva)
1:1 Rodrygo 90' (asysta: Benzema)
2:1 Rodrygo 90'+1 (asysta: Asensio)
3:1 Benzema 95' (rzut karny)
Pierwszy mecz: 3:4.
AWANS: REAL MADRYT.
Real Madryt: Courtois; Carvajal, Militão, Nacho, Mendy; Valverde, Casemiro (75' Asensio), Kroos (68' Rodrygo), Modrić (75' Camavinga); Vinícius, Benzema.
Manchester City: Ederson; Walker (72' Zinczenko), Dias, Laporte, Cancelo; Rodri, Bernardo Silva, De Bruyne (72' Gündoğan); Mahrez (85' Fernandinho), Foden, Jesus (78' Grealish).
Komentarze (1764)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.