Byli skazywani na pożarcie, ale pokazali pazur. Od samego początku było widać, że atmosfera na Estadio de La Cerámica będzie niesamowita, ale chyba nikt nie podejrzewał, że już w 3. minucie po dośrodkowaniu i szczęśliwym zgraniu Dia zapakuje piłkę do pustej siatki. Co więcej, nie stanęło jedynie na tym, że Villarreal strzelił gola. Podopieczni Emery'ego grali fenomenalnie wysokim pressingiem i praktycznie na nic nie pozwalali swoim rywalom, szybko zbierając drugie piłki i praktycznie nie schodząc z połowy Liverpoolu.
Sędzia zdecydowanie nie pomagał im w wykonywaniu swoich obowiązków, ale szokiem była sytuacja, w której nie odgwizdał rzutu karnego po tym, jak Alisson wpadł w Lo Celso. To jednak pomogło gościom tylko na chwilę, bo momenty później po raz kolejny świetnie dogrywał Capoue, a obok stojącego jak słup Trenta akcję wykończył Coquelin. Villarreal zszedł na przerwę w fantastycznych humorach, odrabiając straty z pierwszego meczu już w pierwszej połowie, a dodatkowo nie pozwalając przeciwnikowi niemalże na żadną akcję.
W drugiej połowie pojawił się na boisku Luis Díaz, co nadało akcjom Liverpoolu większej dynamiki. To goście zaczęli coraz bardziej spychać rywali, ale Villarreal w bardzo przytomny sposób się bronił, choć momentami coraz bardziej rozpaczliwie. Przełamanie przyszło, gdy na lewej stronie gospodarzy pojawiła się wyrwa w obronie, a piłkę od Salaha otrzymał Fabinho. Brazylijczyk uderzył bardzo mocno, ale prosto w Rullíego, który jednak przepuścił futbolówkę między nogami.
Od tego momentu zaczęła się radosna twórczość obrony Villarrealu, która nie złapała na spalonym Díaza po podaniu Trenta. Kolumbijczyk zaś uderzył głową prosto w bramkarza, który po raz drugi wpuścił piłkę między nogami. Na zamknięcie tego meczu pojawił się Sadio Mané, wykorzystując tragiczne ustawienie defensywy gospodarzy i trafiając do pustej bramki. Liverpool więc przypieczętował awans do finału Ligi Mistrzów, choć Villarreal sprawił podopiecznym Kloppa bardzo dużo problemów w tym spotkaniu.
Villarreal CF – Liverpool F.C. 2:3 (2:0)
1:0 Dia 3' (asysta: Capoue)
2:0 Coquelin 41' (asysta: Capoue)
2:1 Fabinho 62' (asysta: Salah)
2:2 Díaz 67' (asysta: Alexander-Arnold)
2:3 Mané 74' (asysta: Keita)
Villarreal: Rullí; Foyth, Albiol (79' Aurier), Torres, Estupiñán (79' Trigueros); Lo Celso, Parejo, Capoue, Coquelin (68' Pedraza); Moreno (68' Chukwueze), Dia (79' Alcácer).
Liverpool: Aisson; Alexander-Arnold, Konaté, Van Dijk, Robertson (80' Tsimikas); Keita (80' Henderson), Fabinho (80' Milner), Thiago (80' Jones); Salah, Jota (46' Díaz), Mané.
Komentarze (88)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się