Wtorkowy wieczór w Manchesterze zdecydowanie nie należał do Toniego Kroosa. Wobec absencji Casemiro Carlo Ancelotti uznał, że idealną „łatką” w środku pola będzie właśnie niemiecki pomocnik. Jednak mecz na Etihad Stadium przywołał demony ze starcia z PSG, w którym włoski szkoleniowiec zdecydował się na podobną roszadę w pierwszym składzie. I wtedy, i teraz Kroos ewidentnie został przygnieciony przez pomoc rywala, a ruchy Pepa Guardioli całkowicie go zdezorientowały. W pewnych momentach meczu Niemiec miał za swoimi plecami aż pięciu zawodników City i sam tak naprawdę nie wiedział, kogo ma kryć, kogo naciskać, a kogo puścić wolno.
Kroos rozegrał we wtorek pełne 90 minut, ale w 70. minucie spotkania jego miejsce na pivocie zajął Eduardo Camavinga, a Real Madryt przeszedł do gry w systemie 4-4-2. Niemiecki pomocnik nie oddał ani jednego strzału, a przy tym nie zdołał również ani jednego zablokować. W sumie wykonał 62 podania ze skutecznością na poziomie 92%. Problem w tym, że akurat w tym meczu był odpowiedzialny przede wszystkim za grę defensywną, a tutaj jego liczby wyglądały już dużo gorzej – tylko 33% skutecznych prób odbioru, dwa odbiory i siedem strat. Z drugiej strony barykady występujący na tej samej pozycji Rodri zanotował dziesięć odbiorów i 100% skutecznych prób odbioru. Ponadto wykonał 92 podania z taką samą skutecznością na poziomie 92%.
Gra na pivocie to coś, co Kroosowi zupełnie nie odpowiada i sam nie ma problemów z tym, aby głośno o tym mówić. W 2018 roku Niemiec był ostro krytykowany za swoją postawę na mundialu, na którym w reprezentacji zmieniał się na pozycji defensywnego pomocnika z Joshuą Kimmichem. Natomiast w październiku otwarcie przyznał: „Ja nie jestem Casemiro”. W obecnym sezonie rozegrał w sumie trzy mecze na tej niekomfortowej dla siebie pozycji, a w tym czasie Real Madryt notował praktycznie komplet porażek – 1:2 z Espanyolem, 3:4 z Manchesterem City i do momentu zejścia Kroosa 0:1 z PSG (remontada rozpoczęła się dopiero po wejściu w jego miejsce Camavingi).
Opcja z Tchouaménim
Ostatni mecz z The Citizens tylko utwierdził wszystkich w Madrycie w przekonaniu, że zespół potrzebuje zmiennika dla Casemiro. I właśnie tutaj pojawia się nazwisko Auréliena Tchouaméniego. Królewscy mają być poważnie zainteresowani usługami 22-letniego pomocnika, ale do pełnego zamknięcia całej operacji jeszcze daleka droga. Zawodnikowi AS Monaco przyglądają się bowiem również City, Liverpool i PSG. Co ciekawe, sam Tchouaméni po zakończeniu wtorkowego widowiska na Etihad Stadium zamieścił krótki wpis na Twitterze: „Co za przyjemność oglądać mecz na takim poziomie”.
Komentarze (100)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się