Sir Alex Ferguson, szkoleniowiec Manchesteru United, oczekuje Ruuda van Nistelrooya, o którego starają się Real i Bayern, na poniedziałkowym treningu. Anglicy obawiają się, że holenderski napastnik po udziale w Weltmeisterschaft miast wracać do swojego klubu macierzystego, zdecyduje się zastrajkować (jak mawiają anglojęzyczni żołnierze, AWOL - Absent WithOut Leave). Powodem takiego czynu miałby być przede wszystkim konflikt Ruuda z samym Fergusonem oraz zainteresowanie ze strony Realu Madryt.
Tymczasem wydaje się, że negocjacje z angielskim klubem utknęły w martwym punkcie, a przedstawiciele Bayernu Monachium czekają na rozwój sytuacji. Tak czy inaczej, transfer odbyłby się nie wcześniej niż w przyszłym tygodniu, dlatego w Manchesterze spodziewają się, że Holender pojawi się w poniedziałek, by odbyć trening ze swoimi kompanami z drużyny.
Sir Alex, po rozmowie z Davidem Gillem, dyrektorem wykonawczym angielskiego klubu, nie ma wątpliwości, że "Ruud nie odejdzie".
- Oczekujemy go w poniedziałek na treningu, kropka. Real Madryt złożył ofertę, ale odrzuciliśmy ją. Jeżeli nie podwyższą swojej propozycji, Ruud nie odejdzie, a ja będę bardzo zadowolony mając go dalej w składzie - zapewnił Szkot.
Ferguson: Albo Real da więcej, albo Ruud zostaje
Trener Manchesteru oczekuje Holendra na poniedziałkowym treningu
REKLAMA
Komentarze (71)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się