Trzy tygodnie po Klasyku Real Madryt pozostaje na właściwych torach. Można już otwarcie powiedzieć, że wysoka porażka w meczu z Barceloną nie wpłynęła na morale i formę Królewskich, o czym świadczy fakt, że podopieczni Carlo Ancelottiego mają za sobą trzy niezwykle ważne zwycięstwa z rzędu. Najpierw wygrali na wyjeździe z Celtą Vigo, następnie zdobyli Stamford Bridge, a w ostatni weekend utrzymali dobre odczucia w meczu z Getafe – i wszystko to z bilansem bramkowym 7:2. Jednocześnie warto podkreślić, że na przestrzeni ostatnich ośmiu ligowych kolejek Los Blancos przegrali tylko raz – właśnie z Barçą.
O tym, że klęska w Klasyku nie miała większego wpływu na postawę Królewskich mówił sam Ancelotti na ostatniej konferencji prasowej: „Nie straciliśmy głowy po porażce z Barceloną. Potrafiliśmy utrzymać równowagę. Mamy przewagę i musimy ją utrzymać. Mecz z Getafe mógł być swego rodzaju pułapką po wysiłku fizycznym w Lidze Mistrzów. Byliśmy jednak dobrze ustawieni, po stratach od razu wychodziliśmy pressingiem i wszystko wyszło bardzo dobrze”.
Drużyna właściwie zareagowała na ostatnie okoliczności i przekaz ze strony trenera. W tym momencie Realowi Madryt brakuje już tylko trzynastu punktów, aby zdobyć swoje 35. mistrzostwo Hiszpanii. Terminarz nie będzie jednak tego zadania ułatwiał – po zamknięciu dwumeczu z Chelsea przyjdzie pora na wyjazdowe starcie na szczycie Sevillą, a po zaledwie trzech dniach Królewskich czeka wyjazd do Pampeluny na mecz z miejscową Osasuną, która potrafiła już wywieźć remis z Santiago Bernabéu.
Nie wybiegając jednak za daleko w przyszłość, Real Madryt jest obecnie na jak najlepszej drodze do tytułu mistrzowskiego i awansu do półfinału Ligi Mistrzów. Madridistas mogą zatem odetchnąć z ulgą, gdyż Klasyk okazał się być jedynie bolesnym wypadkiem przy pracy.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się