– Jak długo chciałbym utrzymać te emocje? Bardzo długo [śmiech]. To magiczne wieczory, jak ostatnio na Bernabéu przeciwko Paryżowi. Dzisiaj wyszliśmy na boisko, by wygrać i pokazać, czym jest Real Madryt. Sprawy potoczyły się dla nas dobrze, bo graliśmy dobrze od pierwszej do ostatniej minuty.
– To najlepszy Real w najlepszym momencie? Myślę, że tak, że jest z nami dobrze. Walczymy do końca. Mecz zaczęliśmy, by wygrać. Gdy mamy taki Real, jest to dla nas bardzo dobre.
– Z którego gola jestem najbardziej zadowolony? Wszystkich trzech! [śmiech] Wszystkie są bardzo ważne... Najbardziej cieszyłem się z trzeciego, bo zmarnowałem jedną okazję w pierwszej połowie [pokazuje na tamtą bramkę]. Myślałem o tamtej okazji, bo strzelanie goli jest bardzo ważne. Jednak pojawiła się kolejna sytuacja i trafiłem. Jestem bardzo zadowolony.
– Znaczenie decyzji trenera i wybranej taktyki? Zawsze mówię, że trener to jeden z najlepszych na świecie. Mocno w niego wierzymy. Zawsze kiedy wstawi Valverde na prawą stronę czy kogoś innego, to wchodzący chłopak rozgrywa dobry mecz.
– Czy dwumecz jest praktycznie rozstrzygnięty? Nie, mamy drugi mecz. Przed naszymi kibicami na naszym stadionie. Damy z siebie wszystko, by wygrać to spotkanie, które też będzie bardzo ważne.