Za każdym meczem kryje się wiele szczegółów i wiele spotkań. Przedstawiciele obu klubów zawsze korzystają z okazji, aby spotkać się z kolegami, przyjaciółmi, a nawet omówić sprawy interesujące dla każdego zespołu. Wśród tych wydarzeń jest także lunch dyrektorów, który w przypadku dzisiejszego meczu Chelsea z Realem Madryt nie dojdzie do skutku.
Nie jest to wcale zwyczajne, ale okoliczności sprawiły, że stało się to konieczne. Chelsea przechodzi przez bardzo delikatny proces i zdecydowano się działać w ten sposób. Angielski klub ma zostać sprzedany przed 31 maja, co jest uważane za bardzo istotną sytuację ze względu na powiązania ostatniego właściciela, Romana Abramovicia, na napaść Rosji na Ukrainę.
W poprzednich latach stosunki między Realem Madryt a Chelsea układały się bardzo dobrze, a różne negocjacje doprowadziły między innymi do przybycia Courtois i Hazarda na Santiago Bernabéu oraz Mateo Kovačicia na Stamford Bridge. W przypadku belgijskiego atakującego, który opuści dzisiejsze starcie z powodu niedanwej operacji, madrytczycy doświadczyli twardych umiejętności negocjacyjnych Mariny Granovskiej, silnej kobiety, która pozwoliła odejść swojemu gwiazdorowi, czyniąc go najdroższym nabytkiem w historii Realu Madryt.
Kontrowersje wokół meczu z PSG
Brak kierownictwa w tych ćwierćfinałach po raz kolejny stanowi ciekawostkę w tego typu sytuacjach. Przed 1/8 finału Ligi Mistrzów dużo mówiło się o spotkaniach z PSG, które w Paryżu były bardzo gorączkowe w związku z sytuacją Mbappé i Superligi, a w Madrycie już znacznie spokojniejsze.
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się