Niemiecki atakujący jak na razie daleki jest od porozumienia w sprawie nowej umowy z dotychczasowym pracodawcą. Piłkarz chciałby otrzymywać zarobki zbliżone do tych, jakie otrzymują Coman czy Sané (około 15 milionów euro brutto rocznie). Dziennikarze Bilda informują, że w zaistniałych okolicznościach bliżej sytuacji Gnabry'ego zaczął przyglądać się Real Madryt. Jedną z głównych ról przy potencjalnych przenosinach 26-latka odgrywać miałby również David Alaba.
Gnabry i Alaba przez trzy lata dzielili szatnię w Bayernie. Obaj byli też kluczowymi ogniwami zespołu, który w sezonie 2019/20 sięgnął po potrójną koronę. Królewscy chcą namówić napastnika, by ten nie przedłużał umowy, a następnie po roku przyszedł za darmo i otrzymał dzięki temu sowitą premię za podpis. Nie jest to jednak jedyna opcja. Drugą możliwością jest przyjęcie podobnej taktyki, jak w sprawie Kroosa. Pomocnik do Madrytu trafił za zaledwie 25 milionów euro na rok przed wygaśnięciem umowy. Toniego dziś należy postrzegać jako jednej z najbardziej rentownych transferów w historii klubu.
Trudno nie odnieść wrażenia, że Bayern od lat potyka się o ten sam kamień. Wystarczy wspomnieć choćby właśnie o Kroosie czy Alabie. Po sezonie ze stolicy Bawarii odejdzie też Süle. W 2023 roku umowy wygasają także Neuerowi, Müllerowi i Lewandowskiemu. Gnabry oprócz krótkiej ważności kontraktu nie jest do tego zadowolony ze swojej roli w zespole. W klubowych gabinetach zapowiadają się dość napięte rozmowy, jak swego czasu w przypadku Komana. Real Madryt nie zamierza więc tracić czujności.
Komentarze (28)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się