Obecnie wciąż jeszcze nie wiadomo, czy pierwszy mecz ćwierćfinałowy między Realem Madryt a Chelsea zostanie rozegrany przy obecności kibiców na trybunach. Na decyzję rządu Wielkiej Brytanii czekają nie tylko sympatycy The Blues, ale również fani Królewskich, którzy chcieliby wybrać się do Londynu i wspierać swoją drużynę na Stamford Bridge. UEFA jest w stałym kontakcie z działaczami Chelsea, jednak trzeba pamiętać, że ostateczna decyzja i tak będzie należeć będzie do rządu, który jakiś czas temu zdecydował się nałożyć sankcje na klub i zamroził wszystkie aktywa Romana Abramowicza, a powodem tego była oczywiście agresja Rosji na Ukrainę.
Do pierwszego starcia między dwoma zespołami zostały już tylko dwa tygodnie (6 kwietnia) i każdy dodatkowy dzień czekania sprawia, że wycieczka do Londynu staje się coraz bardziej skomplikwoana. Powodem tego są rzecz jasna szybko rosnące ceny hoteli czy biletów lotniczych. Na ten moment dalej również nie wiadomo, ile wejściówek otrzymaliby kibice Los Blancos w przypadku rozegrania meczu przy pełnych trybunach. Mówi się, że w najlepszym przypadku klub mógłby otrzymać nawet 2.500 biletów.
Dziesięć dni po konfrontacji w Lidze Mistrzów zostanie rozegrany półfinał Pucharu Anglii. Na Wembley rywalem Chelsea będzie Crystal Palace, a dzięki pomocy Angielskiej Federacji Piłkarskiej fani The Blues będą mogli kupić bilety na to spotkanie. Pierwszy mecz z Realem Madryt wciąż jest jednak wielką niewiadomą.
Sankcje nałożone na angielski klub obejmują nie tylko kwestie związane z obecnością kibiców na Stamford Bridge. Warto wspomnieć, że Chelsea nie może otrzymywać przychodów z jakiegokolwiek rodzaju działalności. Klub nie może również sprzedawać pamiątek, prowadzić wycieczek po stadionie czy sprowadzać nowych piłkarzy.
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się