Kobieca sekcja Realu Madryt istnieje od niespełna dwóch lat, jednak już zostawia swój ślad na arenie międzynarodowej. Dziś piłkarki Los Blancos zagrają z Barceloną w pierwszym meczu 1/4 finału Ligi Mistrzyń. Faworytkami są oczywiście Katalonki, które bronią tytułu najlepszej żeńskiej drużyny Starego Kontynentu i wygrały wszystkie trzy pojedynki z Królewskimi w bieżącej kampanii.
Dwumecz z Barçą zapowiada się dla Realu jako misja niemożliwa, choć to właśnie Królewskie były w tym sezonie najbliżej Blaugrany, przynajmniej pod względem wyników (porażka 1:3 w lidze i 0:1 po dogrywce w Superpucharze Hiszpanii). W ostatnim starciu obu drużyn Barcelona była już wyraźnie lepsza od ekipy Alberto Torila – Katalonki wygrały 5:0 i zapewniły sobie tytuł mistrzyń Hiszpanii.
Niemniej, Real Madryt z pewnością postara się o sprawienie niespodzianki, którą byłby nawet remis i zachowanie nadziei na rewanż na Camp Nou, na którym spodziewany jest rekord frekwencji w historii kobiecego futbolu. Oczywiście, wszystko przemawia za Barçą, łącznie ze statystykami – Barcelona wygrała wszystkie 7 spotkań z Realem Madryt z bilansem 32 goli strzelonych i tylko 3 straconych.
Jeśli chodzi o personalia, to w drużynie Torila z pewnością zabraknie Kosovare Asllani, która doznała drobnej kontuzji. Z kolei Giráldez odzyskał Irene Paredes, ale wciąż nie może liczyć na takie zawodniczki jak Martens, Oshoala czy Mariona. Niemniej, w ekipie gości z pewnością zagrają dwie najlepsze piłkarki świata, czyli Alexia Putellas i Jenni Hermoso. Nie ma co ukrywać, że klarownym faworytem są piłkarki Barcelony, jednak z pewnością gospodynie będą chciały przeżyć swoją pierwszą wielką europejską noc na Di Stéfano.
Początek meczu o godzinie 21:00. Transmisję na żywo przeprowadzi telewizja DAZN.
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się