– Pokazaliśmy wizerunek nie do zaakceptowania dla klubu. Mieliśmy braki, ale to nie jest wymówka. Nie byliśmy zwarci, traciliśmy mnóstwo piłek. Przy pierwszym golu ubiegli nas przy krótkim słupku, nie byliśmy może zbyt uważni, przy drugim i stałym fragmencie tak samo…
– W przerwie myśleliśmy o tym, że możemy wrócić… Ale po niej znów strzelili, za chwilę czwartą, choć asystent podniósł chorągiewkę, to nie wymówka.
– Modrić jako fałszywy napastnik? O taktyce musimy porozmawiać w środku. Ani początek meczu, ani druga połowa nam nie wyszły. Trzeba o tym porozmawiać wewnątrz, nie w telewizji.
– Zmiana systemu w przerwie? Czasem mecze wymagają zmian. Graliśmy w Bilbao z fałszywą „dziewiątką” i ledwo oddaliśmy celny strzał. Dziś było dość podobnie, dobrze zaczęliśmy, mieliśmy okazję Fede, a potem obniżyliśmy poziom.
– W wyprowadzeniu piłki nie byliśmy dobrzy, sami to komplikowaliśmy. Nie możemy tak zaczynać drugiej połowy. Ten herb wymaga walki w każdej chwili, mecz może nam iść gorzej, ale trzeba walczyć, a my przestaliśmy w drugiej połowie. Rezultat mógł być jeszcze gorszy.
Komentarze (93)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się